-
Hostel: Tunezja
Data: 01.07.2026, Kategorie: Geje Autor: Jerzy Jaśkowski, Źródło: SexOpowiadania
... go! To był na pewno Hadad - nasz rezydent w hotelu. Kiedy podszedł bliżej, nie miałem już wątpliwości. Drugiego nie potrafiłem rozpoznać.- Skurwysynu, wypuść mnie i... - nagle z nerwów zabrakło mi języka w gębie.- Ty jesteś dobry przyjaciel moje - parsknął do mnie Hadad w łamanej polszczyźnie - Ładne w ciebie mężczyzna.Młodszy cały czas mi się przyglądał, wreszcie chwycił za mojego penisa.- Puszczaj moją fujarę, ty zboku! - teraz Hadad także zaczął mnie obmacywać - Zostawcie mnie kurwa, wy arabskie pedały!! - krzyczałem, nic jednak nie mogłem zrobić.- Ty to lubić. - powiedział do mnie Hadad.Następnie wydał swemu towarzyszowi jakąś komendę w ich języku. Młodszy mężczyzna wyciągnął strzykawkę i wbił mi w szyję. Straciłem przytomność.Ocknąłem się klęcząc na podłodze. Miałem związane nogi oraz ręce. Obok mnie stał Hadad i się śmiał, właściwie rechotał.- Czas na trochę rozriwki dla ciebie, hehe.Nie mogłem nic odpowiedzieć, bo nie zakneblowali. Po chwili przyszedł ten drugi facet. Był nagusieńki i także się do mnie wrednie uśmiechał.- You are my sexual toy - powiedział.Rozwarł z całej siły moją dupę, po czym wcisnął tam swoje przyrodzenie. Z bólu aż zacząłem się krztusić. Nie mogłem nic powiedzieć. Poczułem jak z anusa zaczyna cieknąć mi krew.- Good, good. I just fuck you like a whore -sapał do mnie tym ohydnym głosem - You are my personal bitch, don't forget about it.Wyrył mi odbyt niczym pług. Ja tylko mogłem płakać i szlochać i modlić się, aby przestał wreszcie.- I'm about to ...
... cum - syknął, a ja wiedziałem, że to nie oznacza nic dobrego.- Let cum on his face - odezwał się teraz Hadad.Arabus wstał i strzepał się prosto na mój ryj. Czułem się upokorzony jak nigdy w życiu.- Sperm is good for your health - mówił do mnie rozmazując swoje nasienie po mej twarzy.- Ty pierdolony zwyrodnialcu! Zajebię cię i tego pedała też!- Powinieneś być wdzięczni Polaku, za to jak Ahmed cię potraktował. Ty lubisz takie zabawy, hehe.Teraz ten cały Ahmed zaczął bezpardonowo oddawać mocz na mnie. Kiedy skończył, kopnął z całej siły w mój brzuch.- All of this is for fun, your fun! - bełkotał do mnie.Moje ręce i nogi były związane, więc nie mogłem wiele zrobić. Nim się spostrzegłem, zbliżył się do mnie Hadad, w dłoniach trzymając maczetę.- Nie!!!! - krzyczałem roztrzęsiony, podczas gdy tamten gwałciciel trzymał mnie mocno.Arabus zrobił szybkie cięcie i w sekundę rozpruł mi brzuch.- Aaa!! Co za ból!Zawartość moich bebechów zaczęła spływać na podłogę.- Hold on, hold on. - mamrotał do mnie Młodszy.Nim zszedłem z tego świata, słyszałem tylko jedno - parszywy chichot tej dwójki zwyrodnialców...Poczułem na twarzy wylany kubeł zimnej wody. Mam na imię Piotr. Siedzę przywiązany do krzesła w ciemnym gabinecie. Nie jestem pewien jak w ogóle się tutaj znalazłem. Przede mną stał jakiś mężczyzna. Spocony, zaniedbany, śmierdzący. Ma chyba około 60 lat. Splunął na mnie. Śmierdzi od niego tak, że się chyba porzygam.- Wypuść mnie, kurwa... Wypuść mnie do kur... - nim zdążyłem skończyć zdanie, ...