-
Na kreche
Data: 08.07.2026, Kategorie: Inne, Autor: Marcin M., Źródło: SexOpowiadania
... Wpuściła mnie do środka.Usiadłem w kuchni i rzuciłem:– Cholera Iza, przecież nie musisz paradować w tym czymś!– Oglądanie też kosztuje. A poza tym pracuję do jedenastej.– Czyli nie dasz mi na krechę?– Absolutnie.Wstawiła wodę na herbatę, a potem zaczęła coś przekładać w szafkach. Patrzyłem jak się krząta, przypominając sobie jej nagie ciało, które teraz niestety zostało przede mną ukryte. Iza była całkiem wysoka, miała ładne, duże piersi, do tego długie nogi i fajny, duży tyłek. Nic dziwnego, że brała pół tysiaka za godzinę. Na jej miejscu też bym tyle brał.– Iza, kochanie, jesteś moją jedyną przyjaciółką – powiedziałem, kiedy w końcu postawiła przede mną kubek z gorącą herbatą.– Czytałam dzisiaj ciekawy artykuł – odparła.– Gdzie?– W Wirtualnej Polsce.– Nie czytam portali internetowych.– Ty niczego przecież nie czytasz.– Fakt.– W każdym razie był o rosnącym poparciu dla terroryzmu. Wiesz chodzi o to, że znaczna część niemieckiego społeczeństwa sympatyzuje z tym co robi Hezbollah i Hamas. Oczywiście mowa o muzułmanach mieszkających w Niemczech. To okropne, co? Ta cała postępująca radykalizacja społeczeństw. Dokąd ten świat zmierza?– Wisi mi to i powiewa.Powiedziałem jej, żeby usiadła obok mnie. Blisko mnie. Na tyle blisko, żebym mógł pomacać ją po nogach. Naprawdę miała świetne nogi. Gładkie i opalone, to znaczy lekko muśnięte słońcem, a nie spalone na solarze. Położyłem dłoń na jej kolanie. Nie zabrała mojej ręki, więc pozwoliłem sobie na więcej.– Daj spokój – sprzeciwiła ...
... się, ale był to sympatyczny sprzeciw.Zbliżyłem się do niej i pocałowałem ją. To był dopiero pocałunek.– Nie całuję się z klientami – powiedziała po wszystkim. – Poza tym piłeś, tak?– Nie jestem klientem – odparłem. – I ja zawsze piję kochanie.– Nadal liczysz, że dam ci za darmo, mam rację?– Po co mówić w ten sposób, co?– Jak mówić?– Jak dziwka.– Jestem przecież dziwką.– Ale jesteś też moją przyjaciółką.– Powtarzasz się.Znowu ją pocałowałem. W końcu powiedziała, że mam iść się umyć, bo śmierdzę. Poszedłem do łazienki, ale zamiast wziąć prysznic, władowałem się do wanny. Nalałem sobie gorącej wody, wrzuciłem nawet sole do kąpieli. Na powierzchni zrobiła się pachnąca, gęsta piana. Brałem kąpiel od kilku minut, kiedy w końcu postanowiła do mnie zajrzeć.– Ostatnio płacę strasznie wysokie rachunki – oznajmiła.– Dlatego ja nie mam wanny.– Nie mówię tylko o wodzie. Prąd, gaz.– Wszystko poszło w górę. Na szczęście dobrze zarabiasz.– Na szczęście.Podeszła do mnie i zamoczyła dłoń w wodzie.– Wskakuj – rzuciłem.Zaśmiała się i powiedziała, żebym nie robił sobie żartów tylko wyłaził. Zrobiłem to, to znaczy podniosłem się, ukazując jej się w całej okazałości.– Miałam dzisiaj takiego jednego klienta – oświadczyła. – Chciał mi włożyć w tyłek, ale miał takiego jak koń. Ostatecznie skończyło się tylko na pettingu.– Pissing podczas analu – oświadczyłem.– Że co?– Nic. Jeden gej dzisiaj powiedział, że ma takie marzenie.Pokiwała głową i udała się powolnym krokiem w kierunku sypialni. Ja natomiast ...