-
Pan Marian
Data: 09.07.2026, Kategorie: Masturbacja Autor: Barbara Kawa, Źródło: SexOpowiadania
To Jasiek pokazał mi arkana seksu. To on mnie nauczył brać do buzi. To on nauczył mnie prawie każdej pozycji w łóżku. Teraz mogę uważać się za doświadczoną w te klocki a mam dopiero 19 lat. W myśl zasady „im głębiej w las tym więcej drzew” ciągle mi było mało. Widziałam, że Jasiek nie dawał już rady. Zaczął mnie unikać. W końcu dostałam esemesa bym się z nim nie kontaktowała. Najnormalniej w świecie mnie rzucił. W sumie nie dziwię mu się, ale jednak kochałam go. Parę dni miałam abstynencję od seksu. Mogłam nie spieszyć się po pracy do domu. Pracę mam lekką, bo jestem kontrolerem jakości w fabryce tekstylnej. Zaczęło mi jednak brakować tych uniesień. Zaczęło mi brakować zapachu i smaku spermy. Na samą myśl o niej twardnieje mi łechtaczka. Jedną ręką przeglądałam w telefonie strony erotyczne. Masa filmów i zdjęć. Ach, jakie tam oni mieli kutasy. Długie, grube i mogłabym przysiąc, że czuję ich zapach. Aż podskoczyłam, gdy za moimi plecami ryknął mój przełożony, który zobaczył, czym się zajmuję zamiast robić to, za co mi płacą. - Natychmiast proszę panią do mojego pokoju!!! Pan Marian, potężnej postury brygadzista w wieku mojego ojca. Tym razem nie był uśmiechnięty jak zawsze. Jego marsowa mina przerażała mnie. - Jest pani zatrudniona u nas od roku - zaczął wywód swoim grubym donośnym głosem - od dwóch dni widzę, czym pani się zajmuje. Dotychczas nie miałem żadnych uwag i rozważałem awans. Jednak pani praca uległa pogorszeniu, co wpływa na wyniki firmy a na to nie mogę się ...
... zgodzić. Nie śmiałam wchodzić mu w zdanie. Zresztą, co ja bym miała na swoje usprawiedliwienie? Gdy skończył odezwałam się nieśmiało. - Panie Marianie. Jest mi wstyd i nie mam nic na swoje usprawiedliwienie. Rzucił mnie chłopak, ale to nie powinno mieć wpływu na moją pracę. Jest coś, co mogłabym zrobić by mnie pan nie wyrzucał z pracy? Zrobię wszystko. - Wszystko? Jego głos zmienił się o 180° wręcz dałabym słowo, że słyszę w nim radość, uśmiech czy coś w tym rodzaju. - Tak. Wszystko. To, co usłyszałam po chwili wprawiło mnie w osłupienie. - Obciągnij mi jak te dziewczyny z twojego telefonu. Wielki facet, co najmniej 20 lat starszy ode mnie zsunął się lekko w swoim fotelu i rozpiął rozporek. Scena niczym z taniego pornola. Wydobył ze środka dużego, jak na mój wzrok kilkunastocentymetrowego kutasa i położył go na nodze odsłaniając napletek z żołędzia. Nie wiem, co mną kierowało w tej chwili. Nie był to strach przed gwałtem. Może to strach przed utratą stanowiska. Nie wiem. Wiem jedno na pewno. Na sam widok kutasa podnieciłam się. Jeszcze przez chwilę stałam i patrzyłam na jego przyrodzenie. Nie myślałam o tym, że za chwilę może tutaj ktoś wejść. Ja całą sobą pragnęłam tego kutasa jak mała dziewczynka nowej lalki. Zbliżyłam się do jego fotela i klęknęłam przed nim niczym zahipnotyzowana. Uniosłam go do góry i polizałam jego czubek. Zaczęłam masować mu trzon i włożyłam go sobie do buzi. Niczym rasowa kurwa zaczęłam mu obciągać. Im był większy tym bardziej mi się podobał. Językiem ...