1. Sylwestrowa noc


    Data: 12.07.2026, Kategorie: BDSM Autor: Barbara Kawa, Źródło: SexOpowiadania

    ... mi w oczy rozpiął spodnie i wydobył piękny sprzęt. Na sam widok tak dorodnego kutasa miałam ochotę dorwać się do niego. Moje podniecenie sięgało zenitu a cipka mi pulsowała. Jakoś tak odruchowo podciągnęłam kieckę powyżej bioder i rozstawiłam nogi. Młody przycisnął mnie ręką do ściany i trzymając kutasa w dłoni zaczął na mnie sikać. Ciepły strumien uryny oblewał moje nogi i powoli zaczął go kierować na moje krocze. Nie wiem, dlaczego sprawiło mi to przyjemność. Powinnam być na niego wściekła a mimo to poddałam się jego poczynaniom rozpływając się w doznaniach. Potraktował mnie jak szmatę a mnie się to podobało. Gdy ostry strumień uderzał w łechtaczkę myślałam, że odlecę. Nie spodziewałam się, że może to być takie przyjemne. Wręcz byłam zawiedziona, że tak szybko skończył, bo byłam silnie pobudzona. Nawet przez chwilę przyszła mi do głowy Pati, ale szybko pomyślałam, że dobrze, że jej tu nie ma. Czekałam na ciąg dalszy i byłam gotowa wykonać każde jego polecenie. Odwrócił mnie przodem do ściany. Automatycznie wypięłam się dając mu dostęp nieograniczony. - ...
    ... Miałaś błagać bym wyruchał Twoją dupę. - Zrób to. Wystękałam bardziej niż powiedziałam. - Błagaj. - Co mam zrobić byś mnie zerżnął? Błagam. Zrób ze mną, co chcesz. Sięgnął ręką do cipki i zgarniając na palce śluz rozsmarował mi go na kakaowym oczku. Poczułam dotyk jego główki i rozluźniłam dupkę. Wszedł bez problemu i zaczął tak intensywne ruchanie, że już po chwili miałam odlot. Nogi mi się w kolanach uginały i ledwo stałam. Nie miał litości i rżnął mnie bez wytchnienia. Musiałam mocno się zapierać by mnie w tą ścianę nie wcisnął. To było coś niesamowitego. Jęczałam głośno aż musiał mi zasłonić usta. Nie zwracałam uwagi na nic. Nie wiem czy ktoś nas widział. Czy może ktoś nas filmował. Było mi to obojętne. Pragnęłam by nigdy nie skończył. Nie wiem ile czasu to trwało. Poczułam jak gorąca sperma wypełnia moje wnętrze. Wyszedł ze mnie powoli a ja nadal drżałam. - Nie zgub niczego. Wracamy do domu. Starałam się jak mogłam, ale w czasie drogi czułam jak po udach spływa mi sperma. Daleko nie było także pomiaru chwilach wchodziliśmy do mieszkania. Pati jeszcze nie było. 
«12»