-
Nasz Projekt cz. IX
Data: 20.07.2026, Kategorie: Trans Autor: Miły z Gdańska, Źródło: SexOpowiadania
... Poprawiała makijaż, sprawdzała korek. Po kilku dniach od poprawy stanu środowiska uczniowskiego wezwała Uczennice do gabinetu. Na miejscu zastała Dyrektorkę w obecności starszego mężczyzny w eleganckim garniturze. Na widok Martynki kobieta uśmiechnęła się.-A to duma naszego projektu…Martynka..Martynka to Pan inspektor Wiśniak. Przeprowadza kontrolę u Nas. Jest ciekawy naszego małego projektu.-Proszę-lekko uśmiechnął się-muszę przyznać, że zmiany są widoczne. Nawet teraz Pani uczniowie poprawiają stopnie. Jesteśmy mile zaskoczeni.Inspektor spojrzał na Martynkę z lekkim błyskiem w oczach. Dyrektorka świadoma wzroku mężczyzny skierowała swe kroki ku Uczennicy.-Jak Pan widzi dbamy o szczegóły-to mówiąc rozpięła koszulę ukazując nagi brzuch oraz sztuczne cycki, które mimo przyczepienia wyglądały realistycznie. Dyrektorka przyjechała po ciele wywołując lekkie drgania ciała u Martynki.-Mmm-skomentował inspektor-To nie wszystko-to mówiąc również podniosła spódnice. Pod rajstopami widoczne były stringi z różowym pasem cnoty.-Mmm-mruczenie stało się głośniejsze.Dyrektorka klepnęła dziewczynę w pośladek zmuszając do odwrócenia się.-Dbamy o jakośćUczennica poczuła ponownie podnoszenie spódnicy. Tym razem palec odgarnął rajstopy i kawałek materiału bielizny.-Korek na miejscu. Martynka jest dziewicą przez to może skupić się na udoskonalanie innych czynności.Dziewczyna spojrzała ze złością na ścianę przed sobą. Głos kobiety dochodził z daleka, aż wreszcie całkowicie został wyciszony. ...
... Wzrok Martynki skoncentrował się na detalach przed sobą. Czy to półka, czy obraz.-"Co ja tutaj robię?”- pomyślałaWówczas jak strumień rzeki do głowy wlały się wspomnienia Martynki z ostatniego okresu. Okresu całego tego piep****ego projektu. Widziała siebie w różnych częściach szkoły-w kiblu, na zewnątrz, a nawet w szkolnej siłowni. Zawsze jednak ciągnącej kutasy uczniom. Czasem nawet 3-6 razy dziennie. Codziennie czuła spermę w ustach, na twarzy. Każdy inaczej podchodził do niej. Niektórzy brali to na delikatnie, a inni…Kolejne wspomnienie sprzed 2 dni. W szkolnym kiblu spotkała się z szkolnym dresem. Nawet nigdy go nie spotkała, bo podobno miał długą listę nieobecności. Kiedy wbił do boksu Martyna czuła, że będzie mocno. Brutalnie chwycił ją włosy i nabił na stojący kutasa po same jaja. Czuła jak rucha ją w usta, przy czym nazywał ją kurwą, szmatą…teraz nawet nie pamiętała tych wszystkich słów. Jej oczy łzawiły i traciła oddech. On tylko ją ruchał. Coraz mocniej i brutalniej. Parę razy wymierzył uderzenie z otwartej dłoni w twarz. Pamiętała jak chwyciła za pośladki starając się opanować drżenie swojego ciała. Ela często uczyła dziewczynę by użyć języka, jednak tym razem kutas pozostawał dominujący. Po minucie Martynka usłyszała coraz cięższy oddech i ciche jęki oprawcy. Postanowiła wbić się po same jaja. Jakie było jej zdziwienie kiedy chłopak po chwili wyciągnął kutasa i pełen energii trysnął na twarz Martynki. Pamiętała jak ładunki trafiały jeden za drugim. Uderzając w usta, ...