-
Artykuł do gazety - Przygoda Ani
Data: 22.07.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
Artykuł do gazety Witam mam na imię Ania, chciałam się podzielić przygodą która wydarzyła się na moim weselu. Nigdy nie zapominę tego dnia jak pewnie każda kobieta, ale nie o to tu chodzi. Od roku planowałam ten dzień i wszystko było tak jak chciałam, piękna sala ja w przepięknej białej koronkowej sukni i rodzina oraz przyjaciele. Mój kochany Seweryn tak bosko wyglądał w garniturze, wtedy nie spodziewałam się tego co się wydarzy a nawet o tym nie śniłam. Po godzinie 22 byłam troszkę zmęczona tym weselnym zgiełkiem i zabawami, postanowiłam wyjść na zewnątrz i zaczerpnąć świeżego powietrza w tym czasie mój mąż zabawiał gości i nie był świadom co za chwilę się wydarzy. Wesele organizowaliśmy na uboczu miasta zdala centrum, miejsce było zjawiskowe piękna duża sala z dużym ogrodem na zewnątrz tak wielkim, że łatwo można było się zgubić. Ruszłam w stronę pobliskich ławek by na chwilę usiąść i odpocząć, gdy tak siedziałam chwilę rozmyślam o tym co mnie spotkało i co jeszcze się wydarzy w moim życiu. Podziwiałam piękno natury gdy nagle ktoś mnie zawołał to był Marek najlepszy przyjaciel mojego męża, Marek usiadł obok mnie i zapytał czy wszystko ok cały on zawsze o wszystkich się troszczył kiedyś za nim szalałam, ale jakoś nam nie wyszło. Marek zaproponował mi spacer po ogrodzie, zgodziłam się bez problemu. Nie pamiętam kiedy i jak znaleźliśmy się przy fontannie która była ogromna a wokół nas nie było nikogo kto by mógł nam przeszkadzać. Wino które wypiłam ...
... wcześniej spowodowało, że byłam otwarta bardziej niż zwykle. Gadaliśmy o tym co było kiedyś między nami i że on żałuję decyzji którą podjął wcześniej i że nadal coś do mnie czuje. Sama nie wiem czy to wino czy dawne uczucia spowodowały, że go pocałowałam. Marek chwycił mnie mocno i całował namiętnie, moje ciało poddało się jego sile, nie protestowałam pozwoliłam mu na dalsze ruchy. Marek spojrzał mi w oczy i powiedział, że pragnie mnie. Byłam bardzo podniecona nie myśląc o konserwacjach całowałam go dalej a on pozwalał sobie na co raz więcej i więcej, zaczął mnie obmacywać, dotykał piersi a chwilę później zajął się moim tyłeczkiem. Wtedy wiedziałam, że już nie mam wyjścia a raczej tak to sobie tłumaczyłam, bez chwili wytchnienia uklękłam przed nim i rozpiełam rozporek. Jego penis był ogromny trochę się zlękłam, ale Marek nie dał mi szansy na odwrót chwycił mnie mocno za włosy i wepchnął mi twardego jak skała penisa w usta. Głębokie gardło, czyli dobrze znane wszystkim ze stron porno igraszki nigdy nie były dla mnie ulubioną postacią seksu, ale w tamtym momencie było zupełnie inaczej. Moje ciało wyginało się w spazmach rozkoszy, chciałam więcej i więcej a on był taki męski. Marek trzymał mnie mocno żebym nie przestawała, wpychał go jak najgłębiej się dało, z moich oczu popłynęły łzy dławiłam się był zbyt wielki, ale chciałam tego. Mój kochanek spojrzał na mój tyłek który wysłaniał się z pod sukienki po czym przestał działać w moich ustach i kazał się wypiąć przed nim, ...