-
Edukacja z ciocia 3.
Data: 24.07.2026, Kategorie: Mamuśki Autor: Mi Riam, Źródło: SexOpowiadania
... pod kolana przytrzymując łydki.-”Tak? teraz dobrze?” spytała.-”O Taaak. Mam cię.Tak cię lubię posiąść! Tak lubię cię rżnąć!” wydyszałem.-”Wiem kochany! Masz teraz tą wielką pizdunię na swoim kutasie! Ruchaj mnie! Rżnij tą dziurę! Wypierdol tą starą cipę! Oraj mocno i głęboko! Do samego dna! Dymaj moją Misię...dymaj! Zaruchaj mnie kochany!” darła się wulgarnie nieprzerwanie.Zacząłem dochodzić. O nie...jeszcze nie...jeszcze nie teraz! Wyskoczyłem kutasem z jej jechanej cipki i zamarłem w bezruchu. Penis dyndał nad łonem ciotki. Popatrzyła na mnie.-”Co robisz?”Szybko się zorientowała nim odpowiedziałem.-”Dasz radę?! Wytrzymasz?!”-”Chyba tak” wydukałem czując ciśnienie prące na wylot w żołędziu.Jeszcze chwila...jeszcze...Przeszło! Krystyna patrzyła z nieukrywanym podziwem i dumą.-”Noooo młody brawo! Czegoś się jednak nauczyłeś!”-”Tak ciociu, dzięki tobie!”-”Przestań głuptasie! A teraz dawaj, włóż znowu...no dawaj. Ruchaj mnie dalej, powoli, miarowo,spokojnie”.Wszedłem w nią znowu tym ogromnym do granic rozerwania narzędziem męskości. Uśmiechnęła się z rozkoszą przyjmując mojego ogromnego kutasa w swym łonie.-”Tak, dobrze kochanie! Teraz powoli, tak jak cię uczyłam, jedź mnie powoli...ujeżdżaj tą pizdunię i kontroluj się! Powoli...powiedz jak już nie możesz…to dojdź i spuść się.”-”Nie ciociu...jeszcze raz chcę tego doświadczyć...to niesamowite uczucie.”-”Dobrze mały...chcesz sprawdzić, ile razy dasz radę się powstrzymać?”-”Tak Krysiu”-”Dobra, cieszy mnie to...próbuj młodzieńcze. ...
... Tylko nie przespieszaj, ruchaj mnie powoli i z wyczuciem”.Dymałem ją powoli, a ona kontynuowała.-”To dobry trening dla ciebie na przyszłość”.Popatrzyła na mnie nagle z zastanowieniem...uśmiechnęła się.-”Mam już coś na myśli, mogłoby ci się spodobać...gdybyś może został u mnie trochę dłużej”...zawiesiła głos.Znowu poczułem, że ciśnienie daje znać o sobie. Przeszły mnie znowu dreszcze rozkoszy, ale o dziwo zapanowałem nad tym. Wyciągnęłem kutasa z cipki. Ciotka już od dawna zaspokojona z uwagą obserwowała moje poczynania między biodrami i w jej cipce.-”Noooo synek nieźle, nieźle ci idzie. Wytrzymaj!” ostrzegła mnie...”Wytrzymaj te kilka sekund!... Dobrze! Bardzo dobrze! A teraz wsadź znowu, ostrożnie, powoli, nie drażnij go za bardzo przy wejściu, żebyś się nie spuścił. Dobrze kochanie…powoli” przytaknęła...”Ruchaj mnie, jedź spokojnie i bardzo powoli, delikatnie…No jak?”-”W porządku...wytrzymam”.-”świetnie mój kochanku!” pochwaliła mnie.Posuwałem ją chyba naprawdę nieźle, bo nagle zaczęła ciężko wzdychać i stękać.-”O matko Mareczku! Będę zaraz dochodzić! Ruchaj mocniej, wal mnie głębiej! O jezuuuuuuu! Mareeeeeek! Dochodzęęęę! Oooaaagghhh! Teraaaaaz! Kochanieeeee!”Strzeliła cipką na mokro...wypchnęła mnie całą siłą wytrysku, ale momentalnie wbiłem się w nią. Trysnęła ponownie...i znowu...i jeszcze raz. Ale byłem w cipce cały czas, już nie dając się wypchnąć. Nagle sam zacząlem dochodzić...było zbyt dobrze, by znowu wyjąć kutasa. Już wiedziałem...tym razem nie dam rady...muszę ...