-
Ciszej! Bo uslysza.
Data: 28.07.2026, Kategorie: Romantyczne, Autor: Adam Hartwiński, Źródło: SexOpowiadania
... rękę..Nie powinnam…Nie powinnam pozwalać, żeby jego ręka zacisnęła się na moim nadgarstku, prowadząc mnie w głąb sklepu, omijając spojrzenia ludzi, którzy byli zupełnie nieświadomi tego, co się zaraz wydarzy. Nie powinnam czuć tego gorąca na skórze, czuć, jak moje uda drżą przy każdym kroku, jak pulsowanie między nimi staje się nieznośne.Ale byłam tu. I nie mogłam przestać myśleć o tym, co się za chwilę stanie.Adam nie był mężczyzną, który prosił o pozwolenie.On brał.A ja – choć powinnam zaprotestować, powiedzieć „nie” – chciałam zostać wzięta.Pchnął mnie do pierwszej lepszej przebieralni. Weszłam, czując, jak serce wali mi w piersi, jakby już wiedziało, że nie będzie odwrotu.Zasłonka była cienka, nie dawała prawie żadnej ochrony.Każdy mógł wejść.Każdy mógł usłyszeć.Nie powinnam była tego robić.Ale kiedy jego dłoń wsunęła się pod mój płaszcz, kiedy przesunął palcami po moim udzie, cała logika przestała mieć znaczenie.Nie było świata.Był tylko on.– Wiesz, co jest najgorsze? – szepnął mi do ucha z lekkim drżeniem w głosie – Że próbujesz udawać, jakbyś nie była kurewsko mokra.Jego palce przesunęły się wyżej, zaczepiając o koronkę mojej bielizny.Zadrżałam.Ktokolwiek mógł podejść.Ktokolwiek mógł nas przyłapać.Ale on nie zwalniał. Był blisko, za blisko.Jego drugą dłoń zacisnął na moim gardle, lekko, ale wystarczająco, żebym poczuła się mała. Bezbronna.Jego.– Powiedz mi, że nie chcesz.Zacisnęłam usta.Nie mogłam.Nie potrafiłam kłamać, kiedy jego palce wsunęły się pod cienki materiał ...
... moich majtek i przesunęły się dokładnie tam, gdzie potrzebowałam ich najbardziej.Oddychałam szybciej. Za głośno.– Ania. – W jego głosie była groźba.Czułam, że się uśmiecha.– Nie mogę… – wyszeptałam, ale to było kłamstwo.Mogłam.I on o tym wiedział.Był we mnie, zanim zdążyłam się zorientować.Mocno. Głęboko. Bez ostrzeżenia.Moje palce zacisnęły się na ścianie przebieralni, starając się znaleźć jakąkolwiek stabilność.Ale on nie pozwalał mi jej mieć.To on rządził tempem.To on rządził mną.– Zamknij się. – Jego szept przy moim uchu był szorstki. – Chyba że chcesz, żeby wszyscy usłyszeli, że jest Ci dobrze Ciszej, Bo Usłyszą.Moje ciało zdradzało mnie na każdym poziomie.Byłam wilgotna, ciasna, pragnęłam więcej.Próbowałam zapanować nad dźwiękami, które chciały się ze mnie wyrwać, ale on to wyczuł.I wcale nie miał zamiaru mi pomóc. Jego dłonie mocniej wbiły się w moje biodra.Nie mogłam się ruszyć. Byłam przytrzymana, zamknięta w jego uścisku, zupełnie poddana.I to właśnie było najgorsze.To właśnie było najlepsze.Próbowałam być cicho. Naprawdę próbowałam.Ale kiedy jego ruchy stały się mocniejsze, kiedy poczułam ten znajomy dreszcz przechodzący przez całe moje ciało, wiedziałam, że jestem zgubiona.Przylgnęłam do ściany, wstrzymując oddech, gryząc wargę, ale to było za dużo.– Już? – jego szept był pełen satysfakcji. – Tak szybko?Był okrutny. I uwielbiałam to.Moje ciało zaczęło drżeć pod jego dotykiem, czułam, jak wszystko się we mnie zaciska, jak tracę kontrolę, jak on mnie tam trzyma, nie ...