1. Nieoczekiwane Spotkanie


    Data: 28.07.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... wieczność.
    
    Odpowiedziałam od razu, starając się zachować spokój, choć w środku wszystko we mnie wrzało.
    
    - Cześć, Maja. Rozumiem, że to Ty jesteś narzeczoną Arka? – Moje słowa wypłynęły z ust, choć brzmiały jakby ktoś inny je wypowiadał. Czułam, jak moje ciało z każdym słowem staje się cięższe, jakby miało zemdleć pod naporem emocji.
    
    Maja spuściła wzrok, a jej twarz zdradzała zmieszanie.
    
    - Tak... – odpowiedziała cicho, niemal szeptem.
    
    Przełknęłam ślinę, próbując powstrzymać narastające uczucia, ale nie mogłam się powstrzymać.
    
    - Proszę, wejdź – powiedziałam w końcu, odsuwając się, by zrobić jej miejsce.
    
    Maja weszła do środka, wciąż milcząc. Obie usiadłyśmy na kanapie, która jeszcze chwilę wcześniej była moją oazą spokoju. Teraz stała się miejscem, gdzie przeszłość i teraźniejszość zderzały się ze sobą w brutalny sposób.
    
    Przez długą chwilę siedziałyśmy w ciszy, każda z nas zagubiona w swoich myślach. W końcu to ja przerwałam milczenie.
    
    - Nie spodziewałam się, że to będziesz Ty – powiedziałam, patrząc na nią z mieszanką żalu i nadziei.
    
    Maja westchnęła głęboko, a jej twarz wyrażała ból i zmieszanie.
    
    - Angelika... ja też się tego nie spodziewałam. To wszystko... jest takie skomplikowane – Jej głos był pełen emocji, które próbowała powstrzymać.
    
    Patrzyłam na nią, a dawne uczucia zaczęły powracać z taką siłą, że nie mogłam ich ignorować. W końcu zebrałam odwagę i wyznałam to, co od lat trzymałam w sobie.
    
    - Maja... wciąż Cię kocham – słowa ...
    ... wypadły z moich ust szybciej, niż zdążyłam je przemyśleć. Wiedziałam, że to może być błąd, ale nie mogłam dłużej tego ukrywać.
    
    Maja spojrzała na mnie zszokowana, a potem potrząsnęła głową.
    
    - Angelika, proszę... Ja jestem z Arkiem. Nie możemy... – Jej głos był pełen bólu, a jednocześnie determinacji. Wiedziałam, że miała rację, ale moje serce nie chciało tego zaakceptować.
    
    - Wiem... wiem, że masz rację, ale nie mogę tego powstrzymać. Przepraszam za wszystko, co wtedy się stało. Przepraszam, że nie miałam odwagi, żeby przedstawić Cię mojej rodzinie. To był największy błąd mojego życia. Może by tego dzisiaj nie było… – powiedziałam, a moje oczy zaczęły błyszczeć od łez.
    
    Maja milczała przez chwilę, a potem westchnęła.
    
    - Angelika, przeszłość jest za nami. Teraz wszystko jest inne. Jestem z Arkiem... – powiedziała cicho, ale w jej głosie była nuta niepewności.
    
    Zbliżyłam się do niej, nie mogąc dłużej powstrzymać tego, co czułam. Delikatnie dotknęłam jej dłoni, a ona nie cofnęła się. Spojrzałyśmy sobie w oczy, a potem, zanim zdążyłam się zastanowić, pochyliłam się i pocałowałam ją. Maja nie odepchnęła mnie. Jej usta odpowiedziały na moje, a chwila rozwinęła się w coś, co obie wiedziałyśmy, że nie powinno się wydarzyć, ale żadna z nas nie miała siły tego zatrzymać.
    
    Nasze usta spotkały się, początkowo niepewnie, jakbyśmy obie bały się tego, co może się wydarzyć. Ale z każdą sekundą, napięcie między nami narastało, a dawny płomień, który kiedyś płonął tak jasno, zaczął ...
«1234...11»