1. (Marek) Pocalunek (2)


    Data: 10.08.2026, Kategorie: Geje Autor: Krystian Bojek, Źródło: SexOpowiadania

    ... wydawało mi się to absurdalne.Koło południa zdjąłem koszulkę przy nim, bo niby było mi gorąco. W domku było chłodniej niż na zewnątrz, ale reakcja Marka potwierdziła, że dobrze kombinuję. Czułem, że spogląda na mnie od góry do dołu i ocenia przez seksualny pryzmat. Byłem chudym chłopakiem z małymi włoskami na torsie. Moją dumą były wyrzeźbione ramiona po siatkówce, w którą grałem od pierwszej klasy gimnazjum. Innym razem wkładałem ręce do spodenek i żartobliwie tłumaczyłem mu, że muszę poprawić ułożenie kolegi, bo jest mi niewygodnie. Marek starał się nie reagować. Wszystko ukrywał za małym uśmiechem, ale wiedziałem po jego oczach i szybkim rytmie oddechu, że to na niego działa. Kilka razy stałem blisko niego, żeby nasze nagie ramiona mogły się dotknąć, zanim Marek powoli odsunął się. Świetnie się bawiłem, robiąc takie podchody, choć czułem, że w moim ciele rośnie napięcie, które domaga się upustu. Pierwszy raz pomyślałem o tym, że chętnie poszedłbym na całość.Po robocie, kiedy zjedliśmy kolację, Marek poszedł się pierwszy umyć. Wiedziałem, że to jest ten moment, bo inaczej nie wytrzymam. Stanąłem przy drzwiach, które nie miały możliwości zamknięcia się od środka. Odczekałem, aż Marek będzie nagi, zanim wszedłem do łazienki. Był i patrzył się na mnie zaskoczony, zanim zapytał, co ja wyprawiam. Moją odpowiedzią było zbliżenie się do niego i pocałowanie go. Krótko, bo Marek wyrwał mi się i delikatnie odepchnął.Maciek, co ty, kurwa, robisz? Nie udawaj, powiedziałem coraz ...
    ... bardziej podniecony. Cała sytuacja działa na mnie, bo czułem mrowienia na podbrzuszu i unoszący się do góry penis w spodenkach. Zacząłem się rozbierać. Marek patrzył się na mnie z przerażeniem, kiedy znów go pocałowałem. Przez chwilę jeszcze się bronił, zanim zmiękł i zaczął ze mną współpracować. Czułem jego dłonie na barkach, zastanawiające się, czy powinni mnie znów odrzucić. Kiedy on się wahał, ja złapałem go za sztywniejącego penisa i powoli poruszałem. Poczułem, jako jego ciało zadrżało w odpowiedzi.Odsunęliśmy się od siebie, żeby złapać oddech po pocałunkach. To wtedy Marek wykorzystał chwilę, żeby powiedzieć mi, że nie możemy. Możemy, powiedziałem pewnym głosem, chcąc wrócić do przerwanej czynności. Nie, nie możemy, Maciek.Marek wyszedł łazienki, a ja poszedłem za nim. Szukał w swojej torbie bokserek, kiedy objąłem go od tyłu i zacząłem całować plecy, a ręką szukać jego twardego penisa. Z siłą odepchnął mnie od siebie. Przewróciłem się na brudną podłogę i jęknąłem z bólu. Kurwa, Maciek, przepraszam. Pochylił się nade mną, by pomóc mi stać. Czemu nie możemy, zapytałem.Czemu nie możemy, powtórzył sarkastycznie moje pytanie. Bo jesteś synem mojego przyjaciela. Bo jesteś młodym chłopakiem. Bo… jest wiele powodów. Idź się umyj i nie wracajmy do tego. To się nigdy nie wydarzyło.Pomógł mi wstać i popchnął w stronę łazienki, gdzie kąpiąc się w wannie, płakałem. Kiedy wróciłem do salonu, zobaczyłem, że jego leżak i torba zniknęły. Usłyszałem ruch na poddaszu. Domyśliłem się, że teraz ...