-
Znajoma z pociagu
Data: 12.08.2026, Kategorie: Nastolatki Autor: OsobaX, Źródło: SexOpowiadania
... pana, ja tylko żartowałem, nie chciałem jej zdenerwować, tak jakoś wyszło — odparłem.— Patrycja, przepraszamy za nasze zachowanie, nie jesteśmy tacy jak myślisz — zwróciłem się do dziewczyny — ja mam na imię Maciek a to jest mój brat Bartek.Wyciągnąłem do niej dłoń na zgodę, długo się zastanawiała co ma zrobić, ale w końcu odparła:— Dobra, już się nie gniewam.Zrobiła to trochę z własnej woli a trochę zapewne pod wpływem ojca, który wcześniej powiedział:— Widzisz, są dobrze wychowani, zrobili ci psikusa po prostu. Są różne metody na zwrócenie na siebie uwagi, niektóre ryzykowne, ale doceń ich zamiary, ja ich rozumiem.Dziewczyna odblokowała się, a ja postanowiłem załagodzić sprzeczkę. Wstałem i ściągnąłem zieloną torbę.— Proszę, chciałaś ją mieć na dole — stwierdziłem — przepraszam jeszcze raz za wcześniej.— Dziękuję za torbę, już się nie gniewam — odparła i nawet się uśmiechnęła.Pogrzebała chwilę w torbie i wyjęła książkę. Ja od razu wystawiłem torbę na górę, żeby mogła sobie usiąść.— Ciekawa książka? — spytałem.— Tak, fajna, jestem w połowie i nie mogę się doczekać zakończenia — odparła słodkim głosem - lubię książki przygodowe.— O, to tak jak ja — odparłem — ale tej nie czytałem, zapamiętałem tytuł i poszukam jej.— Jak skończę, to mogę ci pożyczyć — odparła — jedziemy w to samo miejsce, może będzie okazja się spotkać.— Super, jesteś uprzejma i … ładna — zdecydowałem się na komplement.Ojciec popatrzył na mnie wtedy i uśmiechnął się a Patrycja zarumieniła się lekko.— Wie ...
... pan, bo jedziemy do Szczawnicy a … Patrycja mówiła, że też tam jedziecie — skierowałem kilka słów do ojca dziewczyny.— Tak, dokładnie tam właśnie — odpowiedział — sami jedziecie? Gdzie macie zakwaterowanie?— Rodzice nas „usamodzielniają”, jak to określili — kontynuowałem rozmowę — jedziemy z bratem na tydzień, pochodzić po górach.— Ooo, to może wybierzemy się z wami na jakąś wycieczkę — zasugerował tata — my rzadko idziemy w góry, ale z takimi wytrawnymi turystami chętnie się zabierzemy, co Patrycja?— Tak, chętnie, dawno nie byłam w górach — dołączyła dziewczyna.Ojciec dał mi swoją wizytówkę, mówiąc:— Jak zaplanujecie jakiś wypad w góry, to dajcie znać dzień wcześniej, dobrze?— Jasne, dam znać na pewno — odparłem.Dalszy ciąg podróży pociągiem upłynął na rozmowach, nawet mój nieśmiały brat gadał jak najęty.Na stacji w Nowym Targu, gdy wysiedliśmy, ku naszemu zaskoczeniu, ojciec dziewczyny zaproponował nam podwózkę. Miał znajomego w Nowym Targu, który przyjechał po kwadransie samochodem i zabraliśmy się z nimi.Po trzydziestu minutach byliśmy w Szczawnicy. Patrycja z ojcem wysiedli zaraz za centrum, a nas, na prośbę taty Patrycji, jego znajomy zawiózł w okolice naszej kwatery. Okazało się, że to niecały kilometr dalej. Podziękowaliśmy i rozglądaliśmy się za budynkiem z naszym apartamentem.Trafiliśmy na dwupiętrowy budynek, nasz lokal był na II piętrze z widokiem na Pieniny. Rozpakowanie zajęło nam pół godziny, a ponieważ było jeszcze jasno, godzina szósta, zwiedziliśmy okolicę. Po ...