-
Do trzech razy sztuka - czesc 1 [AI]
Data: 14.08.2026, Kategorie: Trans Autor: yummya, Źródło: SexOpowiadania
... „Wiesz, Kasiu” – zaczął, przesuwając jedną dłoń na jej pośladek i ściskając go mocno – „nie wyobrażam sobie, żeby taka dziewczyna jak ty dzisiaj nie została porządnie wyruchana w dupę. Wyglądasz, jakbyś była do tego stworzona.”Jego słowa uderzyły ją jak fala – bezpośrednie, bezwstydne, a jednocześnie tak podniecające, że jej ciało zareagowało natychmiastowym dreszczem. Poczuła, jak ciepło znów rozlewa się między jej udami, a wspomnienie zabawek, którymi bawiła się w samotności, wróciło do niej z nową siłą. Adam zaśmiał się cicho, widząc jej reakcję w lustrze, i poklepał ją po tyłku, jakby chciał podkreślić swoje słowa. „Problem w tym, że ja już skończyłem” – dodał, a jego ton był niemal żartobliwy, choć wciąż kryła się w nim nuta dominacji. „Ale nie martw się, znajdziemy kogoś innego. Nie mogę pozwolić, żebyś wyszła stąd niezaspokojona.”Kasia wstrzymała oddech, jej oczy rozszerzyły się w lustrze. Myśl o tym, że Adam chce znaleźć kogoś innego, kto mógłby ją wziąć – tu, w tym klubie pełnym obcych – była jednocześnie przerażająca i ekscytująca. Czuła, jak jej ciało drży z niecierpliwości, a jego dłoń na jej biodrze tylko pogłębiała to uczucie. „Kogo masz na myśli?” – zapytała cicho, jej głos był niepewny, ale pełen ciekawości. Adam uśmiechnął się szerzej, odsunął się od niej i poprawił swoje spodnie, jakby szykował się do wyjścia. „Wrócimy na salę” – powiedział, chwytając ją za rękę. „Zobaczymy, kto będzie chciał się tobą zająć. Jesteś za dobra, żeby to zmarnować.”Pociągnął ...
... ją z powrotem w stronę drzwi, a Kasia poszła za nim, jej głowa wirowała od emocji. Czuła się jak marionetka w jego rękach, ale jednocześnie jak ktoś, kto właśnie odkrywa nowe granice swoich pragnień. Wychodząc z toalety, spojrzała na niego – jego pewność siebie, jego władza nad nią – i wiedziała, że jest gotowa na wszystko, co dla niej zaplanuje.Kasia i Adam wrócili na główną salę klubu, gdzie pulsująca muzyka i kolorowe światła znów otoczyły ich jak gęsta mgła. Ręka Adama wciąż trzymała jej dłoń, prowadząc ją pewnie przez tłum, aż dotarli z powrotem do baru. Kasia czuła się lekko oszołomiona – jej usta wciąż pamiętały smak jego skóry, a ciało drżało od mieszanki podniecenia i niepewności co do tego, co miało nadejść. Usiedli na wysokich stołkach, Adam zamówił dwa drinki, a potem oparł się łokciem o blat, rozglądając się po sali z wyraźnym namysłem. Kasia podążyła za jego spojrzeniem, jej serce biło szybko, a w głowie kłębiły się myśli o tym, co właśnie zaproponował.„No dobrze, Kasiu” – zaczął Adam, popijając drinka i obracając się lekko w jej stronę. Jego ton był swobodny, ale w oczach błyszczała ta sama władcza iskierka, która tak bardzo na nią działała. „Musimy znaleźć kogoś, kto porządnie się tobą zajmie. Spójrzmy, kto tu jest.” Przesunął wzrokiem po tłumie, a Kasia, choć nieśmiało, zrobiła to samo, czując, jak adrenalina znów zaczyna krążyć w jej żyłach. Klub był pełen ludzi – mężczyzn w obcisłych koszulach, kobiet w wyzywających sukienkach, osób o płynnej płci, które ...