-
Do trzech razy sztuka - czesc 1 [AI]
Data: 14.08.2026, Kategorie: Trans Autor: yummya, Źródło: SexOpowiadania
... pończochach. „Trudno powiedzieć, że nie” – odparł spokojnie, a w jego głosie słychać było cień rozbawienia. „Ma w sobie coś… wyjątkowego.”Kasia wstrzymała oddech, czując, jak spojrzenie barmana przeszywa ją na wylot. Jego oczy były ciemne, intensywne, a sposób, w jaki się uśmiechnął – lekko krzywo, z nutą pewności siebie – sprawił, że jej serce zadrżało. Adam wyczuł to, bo ścisnął jej ramię mocniej, pochylając się w stronę barmana. „No widzisz, to dobrze się składa” – powiedział, a jego ton stał się bardziej sugestywny. „Bo zastanawiam się, czy nie chciałbyś… uregulować rachunku w inny sposób. Kasia jest chętna, a ja nie mam nic przeciwko, żeby popatrzeć.”Barman spojrzał na Adama, potem znów na Kasię, a jego uśmiech poszerzył się, choć w oczach pojawił się błysk, który zdradzał, że rozważa propozycję na poważnie. „To zależy” – powiedział powoli, opierając się łokciami o blat i pochylając się jeszcze bliżej. „Co dokładnie oferujecie?” Jego wzrok wrócił do Kasi, a ona poczuła, jak jej ciało reaguje – ciepło rozlało się po jej brzuchu, a oddech stał się płytszy. Czuła się jak towar na wystawie, ale zamiast wstydu ogarnęła ją dziwna ekscytacja – myśl, że Adam chce ją oddać komuś innemu, i to w tak bezpośredni sposób, była jednocześnie upokarzająca i podniecająca.„Kasia jest uległa” – wyjaśnił Adam, a jego dłoń zsunęła się na jej udo, podciągając lekko sukienkę, by odsłonić więcej skóry. „Lubi, jak się nią rządzi. A ja chcę, żeby dzisiaj ktoś ją porządnie zerżnął. Ty wyglądasz na ...
... faceta, który wie, co robi za tym barem… i nie tylko.” Barman zaśmiał się cicho, a jego spojrzenie znów powędrowało do Kasi. „Uległa, mówisz? Lubię takie” – mruknął, a potem wyprostował się, jakby podejmował decyzję. „Dobra, niech będzie. Ale nie tutaj. Mam przerwę za dziesięć minut. Możemy pójść na zaplecze.”Kasia poczuła, jak jej serce zamiera na moment, a potem bije jeszcze szybciej. Zaplecze – ciasne, prywatne miejsce, gdzie nikt nie będzie ich przeszkadzał. Wyobraziła sobie siebie wciśniętą między półki z alkoholem, z tym obcym mężczyzną nad sobą, a Adamem patrzącym z boku. Adam uśmiechnął się triumfalnie, klepiąc ją po udzie. „Słyszysz, Kasiu? Za dziesięć minut ktoś się tobą zajmie. Powiedz mu, co lubisz, żeby wiedział, jak cię traktować.”Odwróciła się do barmana, jej głos był cichy, drżący, ale pełen pragnienia. „Lubię… jak ktoś jest stanowczy. Jak mnie trzyma mocno i… nie pyta.” Barman skinął głową, a jego uśmiech stał się bardziej drapieżny. „Zobaczymy, co da się zrobić” – powiedział, po czym wrócił do swojej pracy, rzucając jej ostatnie, palące spojrzenie.Adam nachylił się do niej, szepcząc: „Będziesz się dobrze bawić, Kasiu. A ja się upewnię, że wszystko pójdzie jak trzeba.” Jego dłoń została na jej udzie, a ona siedziała tam, czekając, z głową pełną obrazów i ciałem gotowym na to, co miało nadejść.Dziesięć minut ciągnęło się dla Kasi jak wieczność. Siedziała na stołku obok Adama, jej dłonie nerwowo zaciskały się na brzegu sukienki, a oddech przyspieszał za każdym ...