1. Dawno, dawno temu... 2. - Jas i Malgosia


    Data: 23.08.2026, Kategorie: Inne, Autor: Author M, Źródło: SexOpowiadania

    ... poruszać górę i w dół. Jaś nie wiedział, co powiedzieć. Małgosia odwróciła się do niego i go pocałowała. Jaś odwzajemnił to. Małgosia nie mogła wytrzymać z podniecenia. Zeszła na dół i zaczęła lizać jego kutasa. Bardzo jej smakował. Pragnęła tego od zawsze. Ciągle jednak chciała o tym zapomnieć, ale teraz nie dała rady. Lizała go wszędzie dookoła. Bardzo jej on smakował. Po czasie położyła się na plecach, a Jaś pocałunkami przechodził przez jej piersi, które ssał razem z sutkami. Przechodził przez brzuch, aż dotarł do jej cipki. Lizał ją tam i dotykał. Był bardzo czuły i delikatny. Małgosi bardzo się to podobało. Czuła ogromne podniecenie. Po jakimś czasie Jaś nakierował swojego fiuta do jej wejścia.- Na pewno tego chcesz Małgosiu?- Tak Jasiu. Kocham cię. - powiedziała.Jaś wtedy włożył fiuta do środka. Zaczął poruszać się, z początku powoli a potem przyspieszał. Małgosia objęła Jasia i pocałowała go. Ten poruszał się coraz szybciej i szybciej. Nie mogła już dłużej wytrzymać. Czuła, że jest blisko. Jaś też czuł, że jest blisko. W końcu docisnął do samego końca, a Małgosia przytrzymała go nogami. Spuścił się do środka. Po chwili wyszedł.- To było niezwykłe Małgosiu.- Też tak myślę. Dziękuję ci Jasiu. - po czym przytulili się do siebie i razem zasnęli.Następnego dnia tak jak przez każde dni następne, Czarownica zabierała Jasia, aby ją zaspokajał, a Małgosi rozkazywała ...
    ... sprzątać dom. Pewnego razu, gdy nadarzyła się okazja, Jaś wpadł na genialny plan. Podstępem zwabił czarownice do pieca i gdy ta była rozkojarzona, wepchnął ją do środka i zamknął drzwiczki. Razem z Małgosią w ten sposób pozbyli się złej Czarownicy i w końcu czuli się wolni.- Udało nam się Jasiu. Jesteśmy w końcu wolni od tej wiedźmy.- Tak Małgosiu. Też się cieszę. - przytulili się do ciebie i pocałowali.- Co teraz Jasiu? Musimy wrócić do domu.- Czy koniecznie musimy Małgosiu? Tutaj jest nam dobrze. Mamy jedzenia pod dostatkiem i nikt nie chce się nas pozbyć. No i nareszcie jesteśmy razem. - powiedział.- Masz rację Jasiu. Zostańmy tutaj.Znów przytulili się do siebie, a następnie udali się do łóżka. Tam Jasio zaczął pieścić Małgosię. Całować ją po piersiach. Dotykać w najczulszych miejscach. Następnie Małgosia przewróciła Jasia aby leżał na plecach. Usiadła okrakiem nad jego fiutem. Włożyła go powoli do środka.- Ooooooooohhhh...Jaś poruszał o biodrami coraz bardziej, a Małgosia czuła się nieziemsko. Dotykał ją po jej jędrnych piersiach. Małgosia czuła że jest blisko. Jaś z każdym pchnięciem przyspieszał. Małgosia już nie mogła wytrzymać. Jaś czuł że jest blisko i w końcu wystrzelił do środka pochwy.- Ooooohhhhh...Jasiuuuu...Gdy skończyli Małgosia opadła na Jasia i przytuliła go. Od teraz zamieszkali w domu wiedźmy i byli zawsze razem.Jaś i Małgosia żyli długo i szczęśliwie.Koniec. 
«123»