-
Wreszcie w domu pusto - bedzie sex
Data: 24.08.2026, Kategorie: Romantyczne, Autor: Alanlate, Źródło: SexOpowiadania
Jest to opowieść o niezwykle płodnym mężczyźnie. O jego życiu i perypetiach. Jeśli jesteś młodym czytelnikiem, wiedz, co może cię czekać. Jeśli dojrzałym, zastanów się, czy nie ma kogoś, kto potrzebuje pomocy. Nawet drobny gest, jak zaopiekowanie się dzieckiem koleżanki, kolegi, przez kilka godzin, może odbudować i umocnić ich związek. Nie bójmy się pomagać teraz, bo jutro może być za późno.Nadchodził październik i w końcu liczyłem na to, że będę z żoną sam. Mamy trzech synów rok po rok, jak to mówią. Pierwszy był przypadkiem, dlatego braliśmy pilnie ślub. Teść nie polubił mnie. Miałem wrażenie, że gdybyśmy spotkali się sam na sam, dążyłby do zdominowania mnie i do kastracji. By temu zapobiec, postanowiłem się szybko oświadczyć i miałem nadzieję, że zięć kastrat będzie ujmą dla rodziny, więc będę maił spokój.Zamieszkaliśmy u nich w domu. Mamusia nam gotowała. Mamusia sprzątała. Mamusia przychodziła w odwiedziny do córeczki spytać jak się czuje. A ja ściskałem jaja, żeby mi nie pękły! Bo nie mieliśmy czasu dla siebie, na seks.Gdy urodził się pierwszy syn, teść był zachwycony. Teściowa mniej, bo miała być dziewczynka. Teść stał się nagle kumplem. Nie wiedziałem czy robi takie podchody, bo w końcu mam potomka i mogę być bezpłodny, to kastracja wchodziła w grę. Unikałem go, ale wciąż gdzieś tam był tle.A mamusia była na stałe. Myła wnusia i sprawdzała, ile urósł. Czasem się zastanawiałem, czy mierzy mu też siusiaka ile urósł. Datę urodzin podawała z dokładnością do pół dnia. ...
... "Dziś wieczorem skończy czternaście dni" A ja byłem sam. Nocą, gdy w końcu byliśmy sami i próbowałem zbliżyć się do żony, ta wykręcała się, a to brakiem sił, a to sennością, a to zmęczeniem. Szedłem pod prysznic i w szumie spadającej wody nastawiałem się tak, by mnie podniecała. Potem pocierałem penisa o późne przedmioty, gąbki, szczotki dotąd, aż nie opróżniłem jąder. Tak bardzo marzyłem o seksie.Gdy synek już podrósł, doznałem zaszczytu uprawiania seksu ze swą żoneczką. Z uwagi, że karmiła, podobno nie mogła zajść w ciążę. Nie wkładałem gumki. Było to tak wygodne. Nie mogliśmy jednak długo i mocno uprawiać seksu, bo łóżko trzeszczało i natychmiast zjawiała się mamusia z pomocą, bo pewnie wnusio się kręci.Tak, wnusio w łóżeczku bez sprężyn jak się kręci to słychać yyy, yyy,yyy, yyy, z równą częstotliwością. Ciężko zrozumieć że napierdalam kutasem jak piesek leżąc za żoneczką, bo nie ma siły mi tyłka wystawić?W każdym razie nie długo to trwało, bo nie miała mleka i się okazało, że jest w ciąży.Była wkurwiona na maks. Była tak wściekła, że zagroziła, że nie tylko mnie wykastruje, ale i obetnie mi fiuta, za to, że znów jest w ciąży.Od tej pory bojąc się o to co mam najcenniejszego, spałem na kanapie. Na nic się zdało tłumaczenie, że teraz to możemy się ruchać jak króliki, bo to nic nie zmieni.I znów prysznic musiał mi wystarczyć.Miała być dziewczynka. Teściowa, znów skakała koło córusi, a teść się najeżył. Zastanawiałem się, czy nie spać gdzieś pod zamknięciem na klucz. Mogłem ...