-
Nie-zwykla Rodzina cz 109. - Oranzeria babci
Data: 25.08.2026, Kategorie: Inne, Autor: Mr. Morris, Źródło: SexOpowiadania
Dzisiaj wspólnie całą rodzinką wybraliśmy się w podróż do naszego dziadka Bena i babci Mary. Są oni rodzicami taty. Nie widzieliśmy ich od naprawdę bardzo dawna. Mieszkają po drugiej stronie kraju i rzadko mamy z nimi kontakt. Jedynie do nich dzwonimy czy rozmawiamy na wideo. Dziadek Ben jest cały czas pogodny i miły. Nie ma włosów i ma małą siwą bródkę. Ma nawet niezłą sylwetkę jak na swoje lata.Babcia Mary również ma niezłą figurę. Ma srebrne włosy do ramion. Nosi okulary z fioletowymi oprawkami. Ma naprawdę duże piersi i duży tyłek. Strasznie mnie podniecała, mimo iż ma swoje lata.Trudno powiedzieć czy dziadkowie wiedzą o naszym sekrecie. Tata opowiadał, że robił to z jego strony jedynie z siostrą, ciocią Rachel. Więc razem z siostrą uznawaliśmy, że rodzice naszego taty są tradycjonalistami. Dlatego na czas wyjazdu do dziadków zachowywaliśmy się jak należy. Trudno mi będzie wytrzymać ten czas, szczególnie jak Cassie i mama ubrały się tak, aby jak najbardziej podkreślić swoje ciała.Dziadkowie mieszkają na przedmieściach. Gdy dojechaliśmy od razu zobaczyłem duży dom. Zaraz z niego wyszli nasi dziadkowie. Cassie szybko do nich pobiegła i przytuliła ich.- Cassie, kochanie...jak dawno się nie widzieliśmy... - powiedziała babcia, przytulając ją.- Ależ ty wyrosłaś. - powiedział dziadek, mierząc ją wzrokiem.Zaraz potem ja do nich podszedłem.- Alan...ale wymężniałeś. Wyrosłeś na silnego mężczyznę. - powiedziała babcia.- Was też dobrze widzieć.- Tęskniliśmy.- Zapraszamy do ...
... środka.Babcia i dziadek zaprowadzili nas do środka ich mieszkania. Było ono bardzo przytulne. Babcia zrobiła nam herbatki i razem rozmawialiśmy przy jednym stole. Było bardzo miło. Jakiś czas potem dziadek i tata wybierali się do wyjścia.- Idziemy na ryby, jak za dawnych czasów. - oznajmił dziadek.- A mogę pójść razem z wami? - spytała Cassie.- Jasne, tylko możesz się wynudzić.- Z wami nie da się nudzić.- No to chodź, sprzęt mamy już w samochodzie. - powiedział tata.- Wrócimy za jakiś czas.- Dobrze. Powodzenia. - powiedziała babcia.Następnie Cassie razem z tatą i dziadkiem udała się do samochodu. Potem razem pojechali na ryby. W sumie dobrze, że ona chciała. Łowienie ryb nie jest dla mnie. Zostałem w domu sam z mamą i babcią.Jakiś czas potem babcia poszła do swojej oranżerii, którą dziadkowie mieli z tyłu domu. Mama została w kuchni i pomagała babci robić obiad. Odwrócona była tyłem do mnie. Postanowiłem wykorzystać okazję. Podeszłem do mamy i delikatnie podwinąłem jej sukienkę. Ta zadrżała na mój widok.- Alan...co robisz?Ja nic nie mówiąc, zacząłem ją dotykać po pośladku, w końcu odsunąłem jej majtki i dotknąłem jej cipki.- Alan...nie możemy tutaj...zaraz babcia przyjdzie...ooohhh...Zacząłem ją pocierać i wkładać palce do jej cipki. Szybko zrobiła się mokra. Poruszałem szybko ręką a mama przeżywała rozkosz. Drugą ręke trzymałem na jej piersi. Ugniatałem delikatnie. Palce włożyłem do końca cipki. Mama się wyginała.- Ohhh...synku...Mój fiut stał mi na baczność. Byłem gotów na to by go ...