-
Chłopcy w slipkach
Data: 03.05.2026, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: Marcin Krzeszowiec, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo
... pieszcząc się przez slipki i całując. Zapadła noc, którą spędziliśmy na pieszczotach naszych slipków przerywanych snem. Rano poszliśmy w slipkach do lasu po drewno na ognisko. Zbieraliśmy gałęzie, kiedy nagle Jacek podszedł do mnie od tyłu i ściągnął mi slipki. Zaczął mi wpychać swojego chuja w dupę. Złapałem się drzewa i pochyliłem się. Jacek tylko na to czekał. Gwałtownie napierając wepchał mi swojego chuja i zaczął mnie pierdolić. Po pierwszym bólu przyszła ulga i przyjemność. Pierdolił mnie w takim tempie, że już po chwili usłyszałem jego krzyk i ciepła sperma zalała moją dupę. Wyjął chuja ze mnie, ale mnie nie puścił. Stojąc za mną złapał mnie za chuja i zaczął mi walić konia. Nawet nie wiem, kiedy na drzewo poleciał strumień mojej spermy. Totalny odlot! Kiedy w nocy, po ognisku, zmęczeni jebaniem zasnęliśmy, obudziło mnie uczucie ciężaru na ciele. To Jacek leżał na mnie i pierdolił mnie w dupę. Kiedy zobaczył, że nie śpię, kazał mi oprzeć się na łokciach i na kolanach, i w tej pozycji ...
... mnie pierdolił. Nagle usłyszeliśmy hałas i do namiotu wszedł tamten kolega Jacka! Stanął nad nami i zastygnął. Jacek nie zdążył nawet wyjąć chuja z mojej dupy! Po chwili osłupienia „intruz” odzyskał głos: „Nieźle się zabawiacie”. I sam zaczął ściągać dresy i slipki, uklęknął i szybkim ruchem władował mi swojego chuja do buzi! Pierdolili mnie na dwa baty: Jacek pierdolił mnie w dupę, a jego kolega w usta. Czułem grubego chuja w dupie i krztusiłem się drugim chujem. Młody trzymał mnie za głowę i pierdolił z całych sił, ale to Jacek pierwszy spuścił się we mnie, gdy ja byłem zajęty obciąganiem chuja jego koledze, który też za moment się spuścił. Czułem na twarzy jego czarne kręcone włosy obrastające chuja. Wyciągnął go z moich ust i reszta spermy poleciała mi na twarz. Jak się okazało, Grzesiek był partnerem Jacka od trzech miesięcy. Przemyślał swoje wczorajsze zachowanie i wrócił. Na szczęście stwierdził, że co dwa chuje to nie jeden, dlatego kolejny dzień i noc to było jedno wielkie pierdolenie.