-
Randka z dresem
Data: 06.05.2026, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: Marcin Krzeszowiec, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo
Idę ulicą i nagle wysoki, może dwudziestoletni chłopak w niebieskich dresach mija się ze mną. Nasze oczy spotykają się. Pierwsze co zatrzymało mój wzrok, to duży wzgórek w jego dresach pomiędzy jego nogami. Od razu nasuwa mi się pytanie, jak to możliwe, że tak dobrze widać jemu chuja w dresach. Nie mogę powstrzymać się, aby nie spojrzeć jeszcze raz na jego dresy. Ma albo bardzo dużego chuja, albo wypchał sobie slipy skarpetkami – zastanawiając się na tym, zacząłem powoli iść za nim. Chłopak odwrócił się i zauważył, że idę za nim. W pewnym momencie wyprzedziłem go i jeszcze raz popatrzyłem na jego wypchane dresy. Kilku chłopaków przechodzących obok również rzuciło wzrok na jego dresy. Możliwe, że gostek nosi w slipach skarpetki i lubi, jak patrzą na jego dresy. Mnie też zrobiło się gorąco i chuj wypychał moje slipy i dresy. Chłopak tak mnie podniecił swoimi dresami, że nie chciałem, aby nasze spotkanie przeszło bez echa. Podszedłem do niego i zapytałem: – Sorki masz ogień? – A masz szluga? – zapytał. Zapaliliśmy i powoli razem szliśmy ulicą. Nie należał do zbyt rozmownych, więc rzuciłem temat: – Skoczymy na piwo? – Stawiasz? – Stawiam. – To idziemy tam, do tego pubu, możemy sobie siedzieć na zewnątrz, chyba że za zimno? – wskazał na pub, który minęliśmy przed chwilą. – Pasuje – zgodziłem się. Siedzieliśmy naprzeciwko siebie. – Ja jestem Konrad, a ty? – Tomek – przedstawiłem się. – Ty, a dlaczego tak się do mnie przylepiłeś? – zapytał. – Przylepiłem... ...
... Chciałem zapalić i nie miałem zapalniczki – tłumaczyłem się. Konrad uśmiechnął się szyderczo i zapytał: – Ty, a może jesteś pedałem? – Dlaczego? Ja? – zamotałem się. – Dużo pedałów podwala się do mnie i myślałem, że ty też. – Jesteś przystojnym chłopakiem – skwitowałem i ruszyłem po następne piwa. Wypiliśmy jeszcze dwie następne kolejki. Konrad robił się coraz rozmowniejszy. – Tomek, i co, chcesz zrobić laskę? Przecież wiem, że cały czas patrzyłeś na mojego chuja. – Wpadłem – uśmiechnąłem się. – Wpadłeś, gościu – potwierdził Konrad. – Co ty robisz, że tak dobrze widać ci chuja? Wkładasz sobie do slipów skarpetki? – zapytałem. – Nie wkładam żadnych skarpetek do slipów. Po pierwsze, mam dużego chuja, a po drugie, noszę dresy i odpowiednie slipy. – Ciekawe i praktyczne. Więc idziemy do mnie? – zapytałem z obawą. – Mieszkasz gdzieś blisko? – Piętnaście minut stąd – pochwaliłem się napalony na to, co miało się wydarzyć. – Ja też mieszkam niedaleko. To idziemy. Doszedłem z nim do mojego bloku i dopiero teraz Konrad powiedział, że mieszka w czwartej klatce. – Będziesz zaskoczony, bo jestem twoim sąsiadem, mieszkam w drugiej klatce – powiedziałem. – O kurwa, a ja myślałem, że tu nie mieszkają pedały – stanął jak wryty z zaskoczenia. Zaraz jak przekroczyliśmy próg mieszkania, zdjęliśmy adidasy i weszliśmy dalej w białych sportowych skarpetkach. Konrad dotykał swojego chuja przez dresy. Wyjął piwo z lodówki, skosztował łyka i podszedł do mnie. – Wypadaj z ubrania – ...