-
Randka z dresem
Data: 06.05.2026, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: Marcin Krzeszowiec, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo
... nakazał. Zostałem tylko w slipach i skarpetkach, ze stojącym w slipach chujem. – Slipy też, i uklęknij – powiedział przybliżając się do mnie. Zrobiłem jak kazał, jego nabrzmiałe dresy dotykały prawie moich ust. Palcami dotknąłem jego dresów, w których wyczułem twardego chuja. – Dotykaj moich dresów ustami. Ustami jeździłem po jego dresowych spodniach i byłem coraz bardziej napalony i gorący. – Teraz możesz mi ściągnąć dresy, ale tylko dresy. Powoli ściągnąłem mu dresy do kolan. Jego chuj sterczał w białych obcisłych slipach. Rzeczywiście nie nosił w slipach skarpetek. – Dotykaj go palcami i ustami, ale nie ściągaj mi slipów. Wykonywałem jego polecenia i byłem coraz bardziej podjaranym sytuacją. Ustami zacząłem ściągać mu przesiurane i zaspermione slipy i stało się najważniejsze: piękny i gruby chuj, intensywnie pachnący spermą i moczem, czekał na moje usta. Całego próbowałem ssać, ale nie mieścił się. Ssałem i lizałem, a on popychał głębiej i głębiej. Cały jego zarost łonowy był mokry od mojej śliny. Czułem, że chuj mu coraz bardziej nabrzmiewa w moich ustach, i nagle napełniły się białą, słoną cieczą ściekającą z moich ust. Konrad spuścił się, a właściwie to ja jego spuściłem ustami. – Umyj mi językiem chuja, zliż spermę – powiedział. Zlizywałem resztę spermy z jego żołędzia i czułem, że znów mu chuj twardnieje. Klepnął mnie w tyłek i teraz wszystko zrozumiałem. – Odwróć się – rozkazał. Odwróciłem się i pomiędzy pośladkami poczułem jego ciepły język, a po ...
... chwili coś twardego rozdzierającego mój odbyt. Konrad poszerzał moją dziurę twardym chujem. Bolało, a on penetrował dalej. Zrobiło mi się przyjemnie i czułem ogromne podniecenie, ból przerodził się w rozkosz. Byłem rozluźniony i każde pchnięcie jego chuja sprawiało mi wspaniałe podniecenie. Robił to długo i sprawnie. Położył się na dywanie i kazał mi siadać na jego sterczącym chuju. Czułem, jak centymetr po centymetrze chuj przebija mój odbyt. Podniecenie doszło do granic wytrzymałości. Spuściłem się silnym strumieniem spermy na jego twarz i klatę. Ścisnąłem zwieraczem jego chuja i poczułem Konrada spermę we mnie. Spuścił się drugi raz. Leżeliśmy na dywanie w samych skarpetkach, spuszczeni, spoceni i zmęczeni. Konrad położył się na brzuchu i palił papierosa. Jego białe sportowe skarpetki bardzo mnie podnieciły. Zacząłem wąchać jego spocone skarpetki i pieścić jego tyłek. – Możesz wąchać moje skarpetki, ale wyruchać ci się nie dam – oświadczył stanowczo. Nie słuchałem go i śliniłem jego rowek, językiem jeździłem z góry na dół. Wsadziłem mu palec – był ciasny. Stęknął. – Muszę wyruchać dresa w białych spoconych skarpetkach – powiedziałem. Przystawiłem łeb chuja do jego dziurki i lekko pchnąłem. – Chcesz? – zapytałem i silnie pchnąłem. – O kurwa – jęknął. Powoli zanurzałem całego chuja w jego odbycie. Oddawał się i rozszerzał nogi w tych zajebistych skarpetkach. – Zajebisty i mięciutki tyłek – skomentowałem. – Jakbym wiedział, że mnie będziesz ruchał i wąchał mi skarpetki, ...