1. Poniedziałki i piątki


    Data: 12.05.2026, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: Marcin Krzeszowiec, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo

    ... Podoba ci się mój chuj? Ale powiedz szczerze – nalegał.
    – Tak, bardzo mi się podoba twój chuj – zdobyłem się na moment prawdy.
    – Połóż mi rękę na chuju – powiedział, coraz bardziej rozkraczając się.
    Nie wierzyłem w to wszystko, co się działo, i podniecony zrobiłem to, co kazał. Przez materiał slipów poczułem ciepłego, dużego chuja.
    – Wyjmij mi chuja z slipów, śmiało...
    Wyjąłem na wierzch slipów chuja, czułem w dłoni, że chuj robi się większy i twardszy. Napaliłem się na niego chuja. Zaczął ściskać i ruszać chujem.
    – Weź chuja do buzi, wiem, że chcesz.
    Tak, miał całkowitą rację, bo bardzo chciałem possać jego chuja. Wsunąłem chuja do buzi i zacząłem ssać chuja, chuj robił się coraz twardszy i obfity. Teraz już wiedziałem, dlaczego Aga jest taka z nim szczęśliwa. Lizałem, ssałem i całowałem jego chuja. On z opuszczonymi slipami na sofie, a ja między jego nogami w skarpetkach, z chujem w ustach.
    – Kurwa, ty to robisz zajebiście – pochwalił mnie.
    Chuj był duży, ale starałem się jak najgłębiej wsadzić go sobie w buzię.
    – Radek, ja już lecę!
    – Maciek, ja też, ale w spodnie – rzeczywiście poleciałem w spodnie.
    Przytrzymałem chuja w ustach i poczułem smak jego nasienia. Sperma ściekała mi po buzi i policzkach.
    Maciek szybko zasnął; leżał w samych skarpetkach, z chujem lepkim od spermy i mojej śliny. Poszedłem do łazienki i próbowałem zmyć plamy od spermy na ...
    ... moich ulubionych dresach, zaraz też wskoczyłem pod prysznic. Maciek nadal spał, a ja nie wiedziałem, co mam robić, było już bardzo późno. Postanowiłem, że poczekam do rana i jeszcze nasycę wzrok Maćkiem w samych skarpetkach. Usiadłem w fotelu i cieszyłem oczy każdym centymetrem ciała Maćka. Nie mogłem wytrzymać, chciałem jeszcze. Podszedłem do niego i znów zacząłem robić mu loda. Chuj szybko zrobił się twardy i łeb chuja odpowiednio reagował na moje pieszczoty językiem. Bawiłem się sutkami i dotykałem ramion. Wypieściłem mu chuja tak dobrze, że znów obficie zalał mi buzię. Minęło może trzydzieści minut, a Maciek wstał i zaczął szykować łóżko.
    – Było fajnie, ale ja się zwijam – powiedziałem.
    – Zwariowałeś, o tej godzinie? Zaraz będzie gotowe spanie, szoruj do łazienki i przychodź do mnie – powiedział; wyglądało na to, że już wytrzeźwiał.
    – Maciek, ale ja mam wszystko upaćkane w spermie, a nie będę spał po nagiemu, bo Aga przyjdzie i co?
    – Spoko, Aga wraca jutro wieczorem, a spać możesz po nagiemu, ja też śpię po nagiemu. Nad czym ty się zastanawiasz, robiłeś mi laskę, a teraz masz dylemat, czy spać z gołą dupą.
    Położyłem się obok niego. Czułem jego ciepłe ciało. Znów podniecenie. Zjechałem dłonią do jego chuja i bawiłem się nim. Chciałem ssać, ale teraz powstrzymał mnie.
    – Śpij, następnym razem wyrucham cię – powiedział i przysunął chuja do moich pośladków. 
«123»