1. Safari - 5 -


    Data: 17.05.2026, Kategorie: Fantazja Twoje opowiadania Autor: Rogacz nr. -1-, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo

    ... delikatne ruchanie , gdzie jego biodra unosząc się , wysuwały połowę trzona , aby zaraz wepchnąć go z powrotem . Ich pachwiny szczelnie przylegały do siebie . Wyglądali kosmicznie , jedyna różnica między nimi jest taka , że wyglądali jakby dziadek ruchał wnuczkę .  Murzyn po kilku ruchach nabierał właściwego rytmu i teraz pracował równym rytmem pęknie ruchając , z wielką wprawą . Murzyni są chyba stworzeni do reprodukcji , bo niczym nie odbiegał od ruchania pana M'Gwepu . Zachowywał się tak , jakby to dla niego było normalne . Ruchał już kilka minut , gdy do chaty wpadły dzieci i wołały pić . Żona i murzyn byli ustawieni bokiem do wejścia To też dzieciaki widziały wszystko dokładnie . Ogromny , gruby czarny wał pana Gwambe , bezlitośnie rozciągał pipkę mojej żony a ich matki . Stanęli jak wryci i bez słowa przyglądali się temu . Murzyn pracował biodrami niestrudzenie by po ponad dziesięciu minutach zacząć juksować macicę mojej ślubnej . Wsparty na łokciach , patrzał na nią i dopychającymi ruchami pośladków , głęboko tryskał długimi strumieniami gęsty , gorący juks do jej macicy . Gdy w końcu zastygł w bezruchu , żona moja ruszając delikatnie biodrami , doiła jego chuja z reszty juksu . Leżał tak na niej kilka minut a gdy wyjął chuja z cichym mlaśnięciem , położył się na plecach przygarniając ją do siebie . Ona leżąc na boku , zarzuciła lewą nóżkę na jego tłusty brzuch odsłaniając zamykającą się pięknie wyruchaną , czerwoną i lekko opuchniętą ...
    ... pipkę . Dzieciaki podeszły do niej a młodszy zapytał - mamo , co ten wielki murzyn tobie robił - Ona - Dawał mi afrykańskie witaminy odmładzające , lecz powodujące po pewnym czasie opuchnięcie brzuszka i przyjście na świat małego dziecka , tak ciemnego jak wy jesteście , tylko wy jesteście od innego murzyna , z innych witamin . One spojrzały na mnie , a ja skinąłem głową . Dzieciaki napiły się i wybiegły z chaty . Juks murzyna leniwie zaczął wypływać z pięknej pipki mojej żony a moje zadanie było jasne '' wylizać jej pipeczkę do czysta i przygotować na następne wejście do niej czarnego , potężnego chuja '' . W czasie mojej pracy , miałem znakomity widok na chuja i jądra murzyna i z bliska wydawał się potężniejszy od chuja pana M'Gwepu - a może rzeczywiście taki jest . W ciągu naszego miesięcznego pobytu , pan Gwambe zruchał mi żonę i do domu wracaliśmy z jego dzieckiem . W podróży , żona zapowiedziała , że za rok wrócimy po drugie dziecko z tego cudownego chuja . Uśmiechnąłem się i pocałowałem w głowę mówiąc '' co tylko chcesz skarbie '' . Żona moja urodziła czarnego łobuziaka i po czterech miesiącach pojechała sama na safari . Oczywiście dziadek Gwambe zerżnął ją drugi raz i ona wróciła po trzech miesiącach do domu szczęśliwa , super ruchana przez tego siwego , starego murzyna przez cały swój pobyt w Afryce . Jej pipka , chociaż zamknięta , to jest tak rozruchana , że chyba nie czułaby innego kutasa , niż pana Gwambe ale to takie moje domysły . 
«12»