-
Zabawa w slipach
Data: 20.05.2026, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: Marcin Krzeszowiec, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo
Jestem Darek z małej mieściny na Powiślu. Jestem wysoki i szczupły, mam 180 cm wzrostu, a mój chuj, gdy mi stoi, ma 21 cm. Poza tym jestem blondynem, oczy niebieskie, uznawane za szare. Chodzę w dresach, żeby było widać, co jakiego dużego mam chuja. Oglądają się za mną dziewczyny i kobiety, no i oczywiście chłopcy, co bardziej mi odpowiada. Co dwa tygodnie uczestniczyłem w zebraniu Stowarzyszenia Historycznego, którego członkowie są w różnym wieku, zaś chłopców, tak zwanej młodzieży, jest trzech. Siedzimy przy stolikach czteroosobowych, zawsze w takim samym składzie. Zwykle przy moim stoliku siedział jeden młodzieżowiec i dwóch panów w średnim wieku. Niedawno na takim spotkaniu moi koledzy od stolika nie zjawili się, więc myślałem, że nie będę miał towarzystwa. Stało się inaczej, bo w ostatniej chwili przysiadł się facet, jak się okazało później, nowy członek. Byłem mile zdziwiony i zaskoczony. Faceta znałem świetnie z widzenia. Wiele razy go widywałem, zwykle z żoną, wyglądali jak dwa gołąbki, zakochani, co dało się widzieć gołym okiem. Wiele razy myślałem o tym, żeby go zaczepić, poderwać i wyruchać. I oto teraz siedział obok. Jest niższy ode mnie o 10 cm, ma krucze włosy, śniadą cerę, oczy brązowe, otoczone śliczną bielą, spodnie zielonkawe ze sztruksu, dość luźne; często go w nich widziałem. Widać było, że ma w slipach sporego chuja, dość wyraźnie rysował się w rozporku, zwłaszcza podczas marszu. Najbardziej podniecał mnie jednak jego szeroki, garbaty i wielki nos. ...
... Teraz mogłem patrzeć na niego do woli. Chuj stanął mi w slipach jak obelisk, rozpierał się w rozporku jak diabli. Chciałem faceta dotknąć, przysunąć się bliżej, lecz nie miałem odwagi, bałem się jego negatywnej reakcji i tego, co mogłoby się wydarzyć wśród zebranych, więc uspokoiłem się z postanowieniem, że będę się w niego wpatrywał, kiedy tylko będzie to możliwe. W pewnej chwili podniósł się z krzesła. Przeraziłem się. Pomyślałem, że odkrył moje zamiary i postanowił się przesiąść, ale on przestawiał krzesło w różne strony, aż wreszcie usiadł i okazało się, że jest bliżej mnie. Rozstawił szeroko nogi, dotykając prawą łydką mojej. Taka sytuacja trwała kilka minut. Zrozumiałem, że nie ma zamiaru przesuwać nogi gdzie indziej, więc docisnąłem łydkę do jego łydki, w której po chwili poczułem prężące się mięśnie. Odpowiedziałem tym samym i zacząłem unosić nogę w górę i w dół, zwiększając parcie w jego stronę. On rozejrzał się po zebranych, po czym położył rękę na moim udzie i po chwili zaciskał na nim palce, zmierzając w kierunku mojego chuja. Poczułem się bosko, jak w siódmym niebie, aż spociły mi się skarpety, to było rozkoszniejsze niż każde moje dotychczasowe ruchanie innych facetów. Coś zgrzytnęło, ktoś wstał i wyszedł. Zamarłem i poczułem, jak i przez jego rękę przeszedł dreszcz lęku. Cofnął ją, a był już blisko mojego chuja. Sytuacja się ustabilizowała, nie było widać zagrożeń dla naszych poczynań. Tym razem odważnie włożył rękę w moje dresy, przesunął na chuja, wymacał ...