1. Zabawa w slipach


    Data: 20.05.2026, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: Marcin Krzeszowiec, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo

    ... go przez slipy, objął chuja kilka razy garścią, dłonią przesuwał po całej długości chuja po slipach, robiąc to z namaszczeniem, a mój chuj drgał. Było błogo, było fajnie i gdy włożył rękę pod slipy, nie wytrzymałem nagromadzonego pożądania. Nasienie runęło w jego garść, której zawartość przeciągnął po jajach, a ja byłem zesztywniały i miałem jeszcze większe pożądanie, chciałem pocałować go w nochala, podotykać jego chuja. On to wyczuł i zgrabnie wycofał rękę z moich dresów, a z kolei ja swoją położyłem na jego wypełniony rozporek. 
    Rozmiary tego, co czułem, były ogromne; to był ogromny kawał chuja. Od razu rozpiąłem mu rozporek, wypieściłem go naprędce przez slipy; biło z niego gorąco i żar. Na ile mogłem, pieściłem i masowałem jego slipy. Spuścił się w slipy. Trochę nasienia zebrałem. Niechętnie opuszczałem jego rozporek, jego imponujące rozmiary chuja, ale ze względu na sytuację musiałem zrobić to sprytnie.
    Nie obserwując sali mogliśmy znów swobodnie popatrzeć na siebie. Nie zważaliśmy już na to, co się działo wokół. Rozmawialiśmy ze sobą nie szeptem, ale i nie głośno. Umawialiśmy się na całą łóżkową noc u mnie. Pasowało już na jutro. Miło nam się rozmawiało, czas mijał i wkrótce otrąbiono koniec zebrania. Po niego przyszła żona. Poszliśmy każdy w swoją stronę.
    Noc i dzień mijały mi na myśleniu o nim. Podniecałem się bez przerwy. W ciągu dnia, w pracy nawet, chodziłem do łazienki, aby trzepać chuja. 
    Wreszcie nadeszła umówiona pora. Otworzyłem drzwi, zobaczyłem go, ...
    ... ucieszyłem się, czułem, jak twarz mi promienieje. Zamknąłem drzwi, gdy wszedł, wziąłem go w ramiona, przylgnęliśmy do siebie całymi ciałami, całowaliśmy się bez wytchnienia, do zasapania. Obsypywałem pocałunkami jego nos, a niżej czułem jego chuja. Rozebrałem go do slipów, które były cienkie, cudownie opinające jego pośladki i chuja. Było na co patrzeć; tak naprawdę nie widziałem do tej pory tak zgrabnego i tak bardzo obdarzonego w slipach chłopaka. Stał mu jak diabli w slipach, wypełniając prawie całe slipy. 
    Ja również się rozebrałem do slipów. Znów weszliśmy w swoje ramiona, czując swoje ciała w slipach, zapach slipów, pożądanie. Ocieraliśmy się o siebie slipami i całowaliśmy, połykając wzajemnie. Łóżko było przygotowane, władowaliśmy się na nie. Obejrzałem go dokładnie, począwszy od jego cudownego nosa. Zdjąłem mu slipy i wreszcie zobaczyłem go w całej krasie. Jego chuj był imponujący, wielki, szeroki, mięsisty, pulsujący, z nabrzmiałą wielką cewką, urodziwy. Pomyślałem, że za takim chujem można iść rzeczywiście na koniec świata. Wdychałem jego przyjemną woń, dotykałem każdy jego kawałeczek, jaja przekładałem mu na wszystkie strony. On robił to samo ze mną, tak się dogadaliśmy. Uwielbiam wzajemne pieszczoty, uwielbiam to, że czujemy to samo. 
    Ułożyliśmy się twarzami w swoje chuje. Wdychałem jego przyjemny zapach chuja, pożerając wzrokiem jego wielkiego chuja, którego usiłowałem wziąć całego do buzi, lecz było to niemożliwe, więc lizałem go namiętnie i ssałem jego żołędzia, ...