1. W gajerowskich skarpetkach


    Data: 02.06.2026, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: Marcin Krzeszowiec, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo


    Szukanie pracy to straszne zajęcie, szczególnie jeśli człowiek jest po studiach i nie chce brać byle czego. Setki CV rozsyłanych do różnych firm, a później czekanie na odpowiedź. Myślisz, człowieku, że jesteś do dupy... no, to akurat lubię: przystawić się do jakiejś fajnej, umięśnionej męskiej dupy... Na szczęście wśród tych nienormalnych, którzy sami nie wiedzą, czego się czepiać przy doborze pracowników, trafiają się wyjątki i nieraz trafiają także na mnie!
    Siedziałem w domu i czekałem na choćby jeden telefon. Wreszcie zadzwonił. To była sekretarka z firmy, w której byłem trzy dni temu na rozmowie kwalifikacyjnej. Powiedziała, że zostałem zatrudniony, i jeżeli nadal chcę, to mogę zacząć pracę pojutrze. Szefa akurat nie ma – zresztą na rozmowie też go nie było, tylko jakiś kadrowiec – ale pojutrze poznam go osobiście.
    Stawiłem się do pracy po dwóch dniach. Firma była duża i miała kilka oddziałów. Sekretarka powiedziała, że szef jest sam i chętnie ze mną porozmawia. Wszedłem. Za biurkiem siedział facet około 40-45 lat, lekko szpakowaty i szeroki w barach – to zauważyłem od razu. Kiedy wszedłem, podniósł wzrok z nad papierów i spojrzał na mnie dość dziwnie, a zarazem ciepło. Przez chwilę patrzyliśmy na siebie bez słowa. Ja pierdolę, ale niezły byczek – pomyślałem i poczułem, że fajnie będzie z nim pracować. Od dawna pociągali mnie faceci starsi ode mnie, bardziej doświadczeni. Uważam, że tacy są po prostu bardziej męscy i przystojni, no i w seksie dużo lepsi niż moi ...
    ... rówieśnicy.
    Szef wstał zza biurka – zobaczyłem, że jest wyższy ode mnie i ma na sobie nienaganny garnitur, błękitną koszulę i ciemny krawat. Przywitał się ze mnę silnym uściskiem dłoni i jeszcze raz tak dziwnie, pożądliwie na mnie spojrzał. Dalej rozmowa potoczyła się dość standardowo. Miałem być jego osobistym asystentem, dostępnym praktycznie na każdy telefon w razie jakiejś sytuacji kryzysowej w firmie.
    Po powrocie do domu po pierwszym dniu pracy najzwyczajniej w świecie zwaliłem konia, wyobrażając sobie przy tym, jak mój chuj jest ssany przez mojego szefa. Trysnąłem niesamowicie obficie, zalewając sobie cały brzuch i klatę. Rozsmarowałem spermę ręką, wyobrażając sobie, że to on mnie głaszcze po klacie. Często to robiłem, kiedy wracałem z pracy.
    Pewnego dnia, gdzieś po dwóch tygodniach od rozpoczęcia pracy, musiałem zostać dłużej, bo przygotowywaliśmy ofertę do przetargu. Było już późno, kiedy sekretarka wyszła z firmy. Zostałem sam z dyrektorem. Kurwa, ale ten facet na mnie działał. Imponował mi – był prawie w wieku mojego ojca, no, może 3-4 lata młodszy, ale jaki przystojny i męski. W biurze było bardzo ciepło, więc zdjąłem marynarkę, zostając tylko w koszuli i krawacie. On też zdjął marynarkę, ściągnął krawat i rozpiął górny guzik od koszuli oraz podwinął rękawy. Zauważyłem, że z pod koszuli wystają czarne kłaki na klacie. Coraz bardziej mnie jarał. Zaczął chodzić po pokoju z rękoma w kieszeni spodni. Widziałem teraz jego zajebiście zgrabny tyłek. Patrzyłem na niego jak ...
«123»