1. Jebanie z kolegom


    Data: 02.06.2026, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: Marcin Krzeszowiec, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo

    ... skarpetach. Widać było na nim każdy drgający mięsień, każda minuta spędzona na intensywnym treningu w szkolnej siłowni odcisnęła swe piętno na jego rzeźbie. A przed moimi oczyma wisiał chuj, który nie miał sobie równych w całej klasie. Dotknąłem jego chuja ręką i delikatnie zsunąłem zeń skórkę. Moim oczom ukazała się śliska powierzchnia jego grzyba. Musiałem mieć to w ustach!!! Pierwszy raz próbowałem pochłonąć tę słodycz. Chuj Krzyśka smakował wyśmienicie. Takiego smaku jeszcze nie znałem. I ja miałem to coś w ustach. Moje niedoświadczenie kilkakrotnie dało o sobie znać, kiedy zębami potraktowałem jego żołędzia. Ale kolega nie grymasił. Biodrami rozpoczął delikatne ruchy, którymi dobijał chujem do mych ust. Na swym podbródku czułem jego gorące jaja, które falowały za każdym ruchem jego ciała. Z czasem nasze ruchy stały się płynne i bardziej skoordynowane. Moje ręce błądziły po męskim, ale też bardzo delikatnym ciele kolegi, z którego ust wydobywał się cichy jęk. 
    Wypuściłem jego chuja z ust. Teraz ja próbowałem wcisnąć mojego chuja w jego usta. Nawet nie wiedziałem kiedy stworzyliśmy klasyczne „6 na 9” leżąc obaj w samych tylko skarpetach. W pokoju rozlegało się tylko nasze sapanie i ciche pomruki zadowolenia. Po kilku minutach wzajemnych pieszczot w skarpetach Krzysiek uklęknął i zaczął sobie trzepać wyczyszczonego moją śliną chuja. Po chwili zmieniliśmy jednak układ: to ja zabrałem się za pierdolenie jego chuja, on zaś pieścił mojego chuja. Chcąc mieć lepszy dostęp do ...
    ... moich jaj, przełożył nogę nad mym ciałem i kucając do mnie tyłem powrócił do swojej czynności. Miałem teraz wspaniały widok wypiętego dupska kolegi. Nie mogłem przepuścić takiej okazji. Obaj wiedzieliśmy, że w tej przelotnej igraszce nie możemy posunąć się do największego. Wiedziałem, że Krzysiek, mimo moich szczerych chęci, nie przeleci mojego dupska. Ale nikt nie mógł mi zabronić zająć się jego zajebiście wyglądającym tyłkiem. Kiedy on trzepał mi chuja, ja nachyliłem się i delikatnie dotknąłem językiem jego oczka. Krzyśka przeszedł dziwny dreszcz, ale musiało mu się to spodobać, bo opadł na kolana i podsunął mi swój tyłek do dalszej zabawy. Nie musiał długo mnie prosić. Chyba nie ma większej przyjemności niż kiedy ktoś zajmuje się twoim chujem, a ty wzamian za to powoli wsuwasz mu język w zmarszczony otwór, który bucha dziwnym żarem. Nie ma większej radości, kiedy widzisz, jak pod wpływem twoich pieszczot jego dziura zaczyna cudownie pulsować i staje się gotowa na przyjęcie twojego chuja, a twój kochanek zaczyna coraz bardziej ruszać swoim dupskiem, dopraszając się coraz bardziej internsywnych bodźców. 
    Ale nie zapomniałem też o pracy, którą Krzysiek z namaszczeniem wykonywał przy moich jajach. Sperma, która przygotowana już była do wyjścia na zewnątrz, gotowała się mi w jajach. Mój wytrysk był tak obfity, że niegrzecznie zlałem się na całe jego ciało. Sporo białego budyniu było też na moim ciele. Wstałem z podłogi, klęknąłem i zająłem się jego chujem i jajami, które także ...