-
Wakacje na Mazurach
Data: 03.06.2026, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: Marcin Krzeszowiec, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo
Tego roku na wakacje wybraliśmy się z Wojtkiem na Mazury. Pogoda zapowiadała się super, więc już nie mogliśmy się doczekać, kiedy w końcu będziemy całe dnie siedzieć nad wodą, żeby się kompać i oglądać piękne męskie ciała. Po ulokowaniu się w hotelu i zjedzeniu szybkiego obiadu popędziliśmy na plażę. Wojtek, gdy tylko się rozłożyliśmy, wypatrzył wysokiego i dobrze zbudowanego brunecika. Nawet nie pomógł mi się oliwką wysmarować, tylko popędził w jego stronę na molo. Ja, niestety, musiałem zostać, aby pilnować naszych rzeczy. Oczywiście przez ten czas byłem zaczepiany przez kilka dziewczyn, ale szybko się ich pozbywałem. Po niecałej godzinie przyleciał Wojtek. Był zły, bo się okazało, że facet jest żonaty i ma trójkę dzieci. Roześmiałem się i powiedziałem, że to jeszcze o niczym nie świadczy. Teraz ja poszedłem na rekonesans. Wojtkowi się nie podobało, ale cóż, mnie też się coś należy od życia. Brunecik siedział na końcu mola i minę miał nieciekawą. Ja jakby nigdy nic przysiadłem się obok i udawałem, że jestem bardziej zainteresowany korzystaniem ze słońca niż obserwowaniem bruneta. Po pewnym czasie spojrzał w moją stronę i ze zdenerwowaniem zagadał: – Ale te kobiety są podłe! Widzi pan, zaprosiłem moją żonę i dzieci do super hotelu na wakacje, bo płacze, że nic od życia nie ma i że całymi dniami jestem poza domem, i ona już wariuje. To wziąłem miesiąc urlopu i tu przyjechaliśmy. Po paru dniach wykrzyczała mi, że to nie jest Majorka czy Teneryfa i ona z takich ...
... wakacji nie jest zadowolona, i dzieci też. Pomyślałem: a co mnie to, kurwa, obchodzi, ale zaraz zaświtało mi, aby z tym gościem prowadzić dialog i może coś z tego wyjdzie. – Ja mam na imię Paweł, a ty? – rzuciłem. – Adam – odpowiedział zmieszany i zaskoczony. – Wiesz co, Adamie, wskoczmy do jeziora i popływajmy sobie, a potem zapraszam cię na piwko i jakąś przekąskę. Bez najmniejszego zastanowienia Adam wskoczył do wody. Kurwa, ale facet wysportowany, i te białe slipy na tym boskim, opalonym ciele – normalnie już mi chuj stał!! Adam starał się nawiązać ze mną rozmowę, ale plusk wody zagłuszał jego słowa i niczego nie mogłem usłyszeć. Zresztą rozmowa rozmową, a ja obserwowałem cały czas jego ciało, jak woda go owija i głaszcze po mięśniach. Ach, chciałbym ja tak go pogłaskać. Po jakimś czasie Adam zaczął płynąć do brzegu, więc ja za nim. Z daleka zobaczył nas Wojtek. Gdy podeszliśmy do niego, szczęka opadła mu do kolan z wrażenia! – Poznajcie się, to jest mój kumpel Wojtek, a to jest Adam. To jak, idziemy na to piwko? – ponowiłem zapytanie. Udaliśmy się w trójkę do pobliskiego pubu. Adam pił piwa jak opętany i przy tym gadał jak najęty. My siedzieliśmy i grzecznie go słuchaliśmy. Robiliśmy, rzecz jasna, tylko dobrą minę do złej gry. Tak naprawdę ja, a podejrzewam, że Wojtek też, miałem w głowie tylko jedną myśl: jak go zaciągnąć do łóżka lub przynajmniej obciągnąć mu chuja. Po kolejnej rundce zaproponowaliśmy Adamowi, abyśmy poszli do naszego pokoju w hotelu i tam sobie ...