1. Przygoda na basenie


    Data: 04.06.2026, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: Marcin Krzeszowiec, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo


    Wybrałem się z Michałem jesiennego dnia na basen. Wyszło to spontanicznie podczas rozmowy w szkole. W sumie miałem inne plany, ale udało mi się spotkać. 
    Umówiliśmy się w autobusie. Dosiadł się do mnie na swoim przystanku. Okazało się, że pojechała z nim jeszcze siostra. To mi trochę zepsuło wizję wieczoru na basenie, ponieważ miałem wobec Michała konkretne zamiary. Chodzę z nim do klasy i od zawsze się mi podobał. Ja nie jestem tak ładny jak on i był dobrym celem do poskromienia. 
    Dojechaliśmy na basen. Kupiliśmy wejściówki i weszliśmy do przebierani. Ania, siostra Michała, do damskiej, a my do męskiej. Niestety nie było na kogo fajnego popatrzeć, ponieważ byliśmy sami. Ja nie miałem kompielówek, tylko zwykłe slipy męskie. Michał miał bardzo skąpe kompielówki, z których było wyraźnie widać jego boskie owłosienie. Był to widok co najmniej podniecający. Starałem się na to nie patrzeć, aby w moich slipach nie postawić namiotu. 
    Wzięliśmy krótki prysznic i weszliśmy na basen. Było mało ludzi, na torach pływały najwyżej po trzy osoby. Nawet do zjeżdżalni nie było kolejki. Ponieważ się wstydziłem moich zwykłych bieliźnianych slipów, szybko wszedłem do basenu i zacząłem pływać. Zauważyłem katem oka, że rodzeństwo również już weszło i płynęli do mnie. Po zrobieniu kilku basenów postanowili, że pójdziemy na zjeżdżalnię. Wstydziłem się trochę wyjść z wody w prześwitujących od wody slipach, ale nie było tak źle. Doszliśmy do schodków, poczekaliśmy chwilę, aż wszyscy zjechają, i po ...
    ... kolei zjechaliśmy. Mogę powiedzieć, że była to najlepsza zjeżdżalnia wodna, jakiej dosiadałem. Widziałem, jak męskie ciało Maćka wyjeżdża z rury i zatrzymuje się w brodziku. Jego obcisłe kompielówki wyglądały jakby zaraz miały spaść na dobre. W tym momencie było to moje największe marzenie. Niestety, nie spełniło się. Co i raz poprawiał je i sznurował, aby nie spadły. 
    Teraz poszliśmy zrobić kolejne kilka basenów, w których Michał zachowywał się jak istna syrenka. Dla urozmaicenia zabaw weszliśmy do jacuzzi, wypływająca z dna woda pobudzała mojego chuja. Pomagała w tym myśl, że Michał przeżywa to samo. Delikatnie nogą dotykałem, niby przez przypadek, jego pośladków i chciałem dojść do sedna. Bałem się, co by się stało, gdyby jego siostra to zobaczyła. Bardzo chciałem go dotknąć. Z jego siostrą dobrze się bawiliśmy, ale nie mogła mi dać tego, czego pragnąłem. Zjechaliśmy jeszcze kilka razy ze zjeżdżalni i znów do basenu. Po gorącym jacuzzi woda w basenie wydawała się lodowata. Z przyjemnością patrzyłem, jak kompielówki Michała zanurzają się w zimnej wodzie. 
    Minęło już pół godziny i musieliśmy się zbierać do wyjścia. Ja z wielką chęcią bym jeszcze został, ale oni postanowili wyjść. Weszliśmy z powrotem do pomieszczenia z prysznicami. Przekompaliśmy się. Zauważyłem, jak kompielówki Michała delikatnie się ruszają, jak dziwie puchną. Ja wiedziałem, o co chodzi. Znowu byliśmy sami w całym pomieszczeniu. Staliśmy obok siebie pod strumieniami wody spływającej po naszych ciałach. ...
«123»