1. Walenie w nadgodzinach


    Data: 05.06.2026, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: Marcin Krzeszowiec, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo


    Tego dnia od rana miałem parszywy wręcz humor. Wszystko dosłownie leciało mi z rąk, a jakby tego było mało, ostro się starłem z Romkiem, kolegą ze zmiany. Już trzeci rok robiłem w tym magazynie za wózkowego, ale jakoś nie mogłem się przyzwyczaić do nudnej, monotonnej roboty. Jedynym wytchnieniem bywały krótkie przerwy, podczas których, oddalony od kolegów, oddawałem się swojemu ulubionemu zajęciu... 
    Dziś też, ukryty za wielkimi kartonowymi pudłami z towarem, przeglądałem pornogazetki. Zwykle czujny, gotowy natychmiast ukryć magazyny, tym razem tak zagapiłem się na fotkę młodego, cholernie dobrze umięśnionego bruneta robiącego laskę blond kolesiowi, że nie usłyszałem zbliżających się kroków. 
    – Jak zwykle z dala od kolegów – usłyszałem szydzący głos i zamarłem... 
    Nade mną stał pan Edek, nasz brygadzista. Rozpaczliwie, nieudolnym ruchem usiłowałem wrzucić gazetki pod stojące obok pudła, jednak kiedy spojrzałem spod oka na przełożonego, zrozumiałem, że wszystko widział! Od dzisiaj mam przejebane – pomyślałem zrezygnowany. Jednak spodziewane represje nie następowały! Wręcz przeciwnie, zacząłem mieć u pana Edka pewne fory – przeszliśmy na „ty”. 
    – Więc wolisz chłopców? – dociekał Edek, patrząc na mnie łakomym wzrokiem, i już nie miałem wątpliwości: nasz Edziu lubił rżnięcie w dupę! 
    Ależ byłem ślepy! – śmiałem się w duchu – że też niczego nie zauważyłem! Popijając browara przyglądnąłem mu się uważnie. Właściwie nigdy nie zauważyłem, że przystojny z niego facet: gęste, ...
    ... kasztanowe włosy, ciemne oczy, szeroka klata... Spojrzeliśmy na siebie i po chwili jego ręka wylądowała na moim kolanie i niespiesznie sunęła w górę, w okolice mojego chuja. Poczułem, jak mój chuj twardnieje w slipach na samą myśl o dobrym dupczeniu.
     – Nie masz nic przeciwko dobremu jebaniu? – spytałem Edwarda mocno prowokującym tonem. 
    Zmierzył mnie napalonym spojrzeniem, od którego zmiękły mi kolana. 
    – Tak cię wyrucham, że mój chuj wyjdzie ci bokiem – zapowiedział z dumą.
    Zdzieraliśmy z siebie ciuchy z niebywałym wręcz pośpiechem i muszę przyznać, że Edziu w niczym mnie nie rozczarował! Szeroka, umięśniona klata, płaski brzuch... Sięgnąłem do jego slipów i po chwili moim oczom ukazał się jeden z największych chujów mojego życia! Gruby i pożyłkowany, sterczał dumnie z kępy ciemnych, lekko kręconych włosów. Zbliżyłem się do Edka i po chwili jego chuj był w moich rękach. Mój kochanek jęknął, kiedy zacząłem zsuwać skórę z delikatnej, połyskującej główki chuja, a ja nie mogłem się doczekać, kiedy będę mieć to cudo w mojej gorącej, napalonej dupie! Przyciągnąłem Edwarda do siebie i nasze ręce pieściły każdy centymetr skóry partnera. Byłem napalony na maksa, czułem, jak nasze sterczące chuje stykają się główkami. Edek, pomrukując z rozkoszy, chwycił mnie lekko za włosy i po chwili jego zwinny, wprawny język penetrował moje usta. Oddaliśmy się bez reszty pocałunkowi, przygryzałem jego pełne wargi, smakując nowe doznania. Lekko pchnąłem mojego kochanka na szerokie, stylowe łóżko i ...
«123»