1. Walenie w nadgodzinach


    Data: 05.06.2026, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: Marcin Krzeszowiec, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo

    ... pieszcząc rękoma jego mocny tors ssałem sterczące sutki. Jęczał, a po chwili chwycił mnie za głowę, patrząc mi intensywnie w oczy.
    – Wypierdol mnie, tylko o tym teraz marzę! – rzucił nieznoszącym sprzeciwu tonem, a ja nie dałem się dwa razy prosić.
    – Lubię pierdolić na stojąco – zaznaczyłem. – Wstań i obróć się do ściany – poprosiłem, z podziwem spoglądając na szerokie plecy i jędrny tyłeczek mojego kochanka. 
    Przejechałem dłońmi wzdłuż jego kręgosłupa, ująłem mojego nabrzmiałego chuja w rękę i pieściłem nim rozkoszny rowek między pośladkami Edka, po czym, przytrzymując go w pasie, przyparłem pierwszy atak na jego ciasną dupę. Mój twardy chuj po pierwszym minimalnym oporze zagłębił się w wypełniony miękką kupą kanał Edka jak w masło. Miarowymi suwami robiłem mu dobrze, czując, jak ciasne, gorące i wilgotne wnętrze mojego kochanka gościnnie oplata mojego chuja. Tarłem w coraz szybszym tempie, moje ręce błądziły po torsie Edwarda, a w nozdrzach czułem jego cholernie mocny, zmysłowy zapach. Lekka woń papierosów i alkoholu mieszała się z zapachem jego gówna. Czułem, że dłużej już nie wytrzymam, i z głośnym krzykiem zwaliłem cały mój ładunek w pełną gówna dupę kochanka. Wyjąłem mojego osranego chuja obserwując, jak cienka, biała strużka spermy spływa po wnętrzu jego uda.
    – To było coś – wymruczał Edek z aprobatą, całując mnie w usta. – Czas na rewanż, klękaj! – dodał. 
    Chuj Edka wciąż dumnie sterczał i dziwiłem się, że nie eksplodował, kiedy go dupczyłem. Lepiej dla mnie – ...
    ... pomyślałem egoistycznie i po chwili klęczałem, prowokująco wypinając pośladki. Wszedł we mnie mocnym pchnięciem i przez moment zalała mnie fala bólu, szybko jednak ustępując miejsca pulsującej rozkoszy. Mój kochanek pierdolił mnie ostro, nie zważając na moje początkowe protesty, i czułem, jak mój chuj znowu się podnosi. Dupę wypełniało mi moje gówno i fantastyczna obecność wielkiego chuja Edka i głośno jęcząc kołysałem się jednym rytmem z Edwardem. Już dawno nie czułem się tak zajebiście! – pomyślałem z satysfakcją. Po kilku intensywnych minutach mój kochanek krzyknął i spuścił mi się gęstą lawą w mój tunel. Nagle zalała mnie fala gorąca i moim ciałem szarpnął orgazm. Spuściłem się wprost na podłogę, szczytując tuż po Edku. Po chwili leżeliśmy przytuleni na podłodze, ciasno się oplatając ramionami, i z ulgą sraliśmy po wzajemnym wypierdoleniu. Miałem dziwne wrażenie, że Edward przestał być kolegą z pracy, a jest nowo poznaną, cholernie mi bliską osobą. Leżeliśmy w naszym gównie i paliliśmy wspólnego papierosa. 
    Potem nastąpiły moje częste wizyty w domu u Edka (ja niestety wciąż mieszkałem z nie mającą pojęcia o moich upodobaniach matką). Pewnego razu Edek oznajmił, że nagrał naszą ostrą akcję na video. 
    – Chyba nie masz nic przeciwko? – zaniepokoił się, trochę poniewczasie.
    Z początku niezbyt mi się to spodobało, ale w końcu przecież to nic takiego...
    – Mam na kasetach wszystkich moich kochanków – oznajmił dumnie. – To takie moje hobby.
    Nagle poczułem irracjonalną zazdrość ...