-
Winda na półpiętrze
Data: 07.06.2026, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: Marcin Krzeszowiec, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo
Jacka znałem z klasy. Poznaliśmy się w pierwszej liceum, gdy mieliśmy 15 lat. Los chciał, byśmy razem chodzili do tej samej klasy. Od początku naszej znajomości polubiliśmy się i mieliśmy ze sobą dobry kontakt. Dla mnie było to dziwne, ponieważ nigdy z chłopakami tak dobrego kontaktu nie miałem. Coraz bardziej się lubiliśmy i spędzaliśmy ze sobą coraz więcej czasu. Można powiedzieć, że się zaprzyjaźniliśmy. Mówiliśmy sobie wszystko i wiedzieliśmy, że możemy na siebie liczyć. Tak jak co tydzień umówiliśmy się. Miałem pojechać do Jacka, bo moi rodzice wyszli na jakąś imprezę, i mieliśmy obejrzeć stare slajdy naszych starych. Przyjechałem do niego około godziny 18.00. Było już ciemno, późna jesień. W domu był z babcią i tatą. Mama z siostrą gdzieś wyszły. My natomiast siedzieliśmy w skarpetkach w jego pokoju. Tata Jacka pomógł nam rozłożyć rzutnik i tablicę do wyświetlania slajdów. Siedzieliśmy obok siebie w skarpetkach. Jacek na podłodze, ja na jego kanapie. W drugim końcu pokoju stał statyw z planszą, a my przerzucaliśmy kolejne zdjęcia. W pokoju wyłączyliśmy światło, żeby lepiej widzieć fotki. Slajdów było bardzo dużo, my mieliśmy dużo czasu. Każdy slajd komentowaliśmy. W świetle rzutnika widziałem zarys ciała Jacka. Od zawsze mi się podobał, ale o tym nie wiedział. Ja niestety nie byłem tak fajnie zbudowany jak on. Czasem na wf-ie widziałem, jak jego slipki wypełniał jego olbrzymi chuj. Niestety pod prysznicem go nigdy nie widziałem. Często marzyłem, żeby całować go po ...
... jego malutkich sutkach i głaskać po delikatnie owłosionej klacie. Wszystkie dziewczyny leciały na niego. Dlatego bałem się zainicjować jakąś sytuację, żeby mieć jeszcze życie w szkole. Tak patrząc na niego wyobrażałem sobie, jak dotykam jego umięśnionych pośladków. Kolejne slajdy leciały, a we mnie trwała burza hormonów. Jacek ma mały pokój, dlatego siedzieliśmy w miarę blisko siebie i dokładnie czułem zapach jego skarpetek. Nie zważając na konsekwencje, delikatnie wyciągnąłem nogi w skarpetkach w jego kierunku. Były już bardzo blisko. Wtedy delikatnie, niby przez przypadek, dotknąłem jego łydki. Potem włożyłem swoją stopę w skarpetce pod jego w miarę luźne spodnie. Wtedy zobaczyłem jego wzrok skierowany na mnie. Co mnie zdziwiło, nie reagował. Nie wydawało się, że chce, żebym przestał. Delikatnie masowałem jego umięśnione nogi, starając się stopą w skarpetce dojść jak najdalej. Czułem każdy mięsień jego łydki. W moich slipkach zaczęło być gorąco. Czułem ten wyjątkowy pulsacyjny dryg mojego chuja. W myślach widziałem, jak nago kompamy się pod prysznicem, a woda spada na nasze ciała. Widać podobało mu się to, dlatego nie przestawałem. Coraz wolniej przerzucaliśmy kolejne slajdy, ponieważ absorbowaliśmy się tą sytuacją. Nie wiedziałem, co mam myśleć. Chciałem posunąć się dalej. Jacek się przysunął do mnie. Dzięki temu moja ręka powędrowała w jego stronę. Znowu delikatnie dotykając kolana schodziłem niżej. Tak doszedłem do jego slipków. Okazało się, że w jego slipkach również ...