-
Winda na półpiętrze
Data: 07.06.2026, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: Marcin Krzeszowiec, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo
... ogóle. Winda nadjechała. Weszliśmy do niej. Wybraliśmy parter i zaczęliśmy jechać. Poprosiłem jednak Jacka, żeby zatrzymał windę, bo mam propozycję. On ją zatrzymał. Chyba nie wiedział, co chcę zrobić. Schyliłem się i zacząłem grzebać przy jego pasku. Wtedy się zorientował. Powiedział, że bezpieczniej będzie wjechać wyżej i stanąć między piętrami. Wjechaliśmy miedzy 9. a 10. piętro i się zatrzymaliśmy. On stanął w drzwiach, aby nikt nie mógł nas zobaczyć przez szybki w drzwiach. Zaparł się nogami i zasłaniał dokładnie wszystkie luki. Ja już rozpracowałem jego pasek i go rozpiąłem. Dalej otworzyłem rozporek i już widziałem, jak jego chuj znowu rośnie. Wyjąłem go z obcisłych slipków. Widok był niesamowity. Jego wielki chuj jakby prosił mnie, żebym go polizał. Robiłem to pierwszy raz, więc starałem się mu nie zrobić krzywdy. Delikatnie lizałem jego żołędzia i poczułem, jak napiął swoje wszystkie mięśnie. To był jego pierwszy raz. Coraz mocniej lizałem i pochłaniałem wielkiego żołędzia. Z każdym ruchem czułem, jak jego chuj pulsuje, jak jego ciało zastyga z przyjemności. Spojrzałem na jego twarz i widziałem przyjemność. W jego minie widać było rozkosz, której jeszcze nie znał. Później taką minę ...
... widziałem już w niewielu sytuacjach, lecz również przyjemnych. Coraz głębiej ssałem jego chuja i macałem owłosione jaja. Miał bardzo delikatne owłosienie na chuju, co mi się podobało. Powodowało, że kiedy go ssałem, czułem jego kłujące włoski na policzkach. Po kilku głębszych ruchach poczułem, jak jego ciało prawie zesztywniało. A ja w ustach miałem gęstą i ciepłą ciecz. Była to jego cudowna sperma. Od tej pory to mój ulubiony przysmak. Dokładnie wypełnił moje usta. Ja połknąłem całość i dokładnie wylizałem, co jeszcze zostało. Teraz na jego twarzy widziałem spełnienie i uczucie błogości. Dalej nie doszliśmy. Długo już tam siedzieliśmy, a ja śpieszyłem się na autobus, musieliśmy zjeżdżać. Ponownie wcisnęliśmy przycisk parteru i tam zjechaliśmy. Na szczęście nikt nas nie widział i nie zauważył długiego postoju windy między piętrami. Tak jak założyliśmy, Jacek odprowadził mnie na przystanek autobusowy. Staliśmy i czekaliśmy na mój autobus. On cały czas opowiadał mi, jak mu było dobrze i jakie to wspaniałe uczucie. Ja obiecałem, że na pewno powtórzymy, i to nie raz. Nadjechał mój autobus, wsiadłem i odjechałem do domu. Jacek mi pomachał i wrócił do siebie. Tak zacząłem życiową naukę związaną z chłopakami.