1. ZBRUkANa Cz.7


    Data: 11.09.2019, Autor: Boska66, Źródło: Lol24

    Oparłam się plecami o zimną glazurę.Serce biło mi jak oszalałe.Powoli zaczęłam osuwać się na podłogę.Podkuliłam nogi oplatając rękoma swoje ciało.W mojej głowie myśli galopowały. Wpatrywałam się w jeden punkt jakbym chciała odwrócić moje myśli, myśli o dzisiejszych wydarzeniach.Bałam się o matkę, która w tej chwili zapewne odchodzi od zmysłów.Przecież miała tyle zmartwień, a ja dokładam jej następne.Tak musiałam się pozbierać, i jak najszybciej wracać do domu.Podniosłam się z podłogi i odkręciłam kurek z ciepłą wodą, szorowałam swoje ciało jakbym chciała je zedrzeć.Energicznie zmywałam resztki makijażu i strasznego wstydu który był we mnie.Założyłam swoje stare ubrania, włosy związałam w kucyk i z ciężkim sercem wyszłam z łazienki.S siedział na kanapie, z tą różnicą że był kompletnie ubrany.Patrzył w moją stronę, a jego twarz znów przybrała przyjacielskiego wyrazu.Miejsce obleśnego zboka, zastąpił miły starszawy facet.Od strony sypialni usłyszałam zbliżające się kroki Alexa, był ubrany.Podszedł do barku napełniając szklankę wodą mineralną patrzył na mnie.Czułam się jak wymierający gatunek, który trzeba zapamiętać, zakodować w głowie.Jego wzrok był smutny, twarz bez wyrazu przypominał zbitego psa.Nagle S. podniósł się z kanapy, odstawiając dopitego drinka zwrócił się w moją stronę i zaczął.
    
    - Chcesz wracać do domu?-Mówiąc to spojrzał na Alexa
    
    -Tak dochodzi 22.00, moja matka musi się strasznie denerwować, od pięciu godzin powinnam być w domu, jutro mam szkołę....-S.nie  pozwolił mi skończyć opadając na kanapę zerknął na Alexa mówiąc.
    
    -Alex odwieziesz Paulę do domu, ja dziś za dużo wypiłem i zostanę tu na noc.-Alex skinął głową, założył kurtkę i wyszliśmy na zewnątrz.
    
    Zimne powietrze wywołało u mnie dreszcze, teraz bałam się jeszcze bardziej co dzieje się w domu.Jak wytłumaczę matce co robiłam tyle godzin i jak dostałam się do naszej miejscowości.Przecież ostatni autobus był tak dawno. Gdy odjeżdżaliśmy w lusterku mignęła mi postać S.Stał na werandzie i patrzył jak znikamy za bramą posesji.W czasie podróży mało rozmawialiśmy, ukradkiem patrzyłam na jego twarz, dłonie.Chciałam zachować w pamięci jak najwięcej szczegółów, zapamiętać jego rysy, zapach odruchy.Dowiedziałam się, że ma narzeczoną z którą jest prawie dwa lata.Ma na imię Julia i jest córką prawnika, z konkurencyjnej kancelarii.Zrobiło mi się smutno, nie wiem dlaczego ale poczułam zazdrość.Boże jak ja chciałam być na jej miejscu.Być Julią, nie jakże (smutną)Paulą.Powoli zbliżaliśmy się do celu, uprzedziłam Alexa aby zatrzymał się na przystanku PKS.Wstydziłam się swojego drewniaka i nie chciałam aby ktokolwiek mnie widział.Wychodząc z auta jeszcze raz spojrzałam w jego stronę, a on patrzył na mnie smutnymi oczyma.Oczyma litości, tak w tym momencie to odebrałam.Pożegnałam się, i z duszą na ramieniu ruszyłam w stronę domu.
    
    Tak jak się spodziewałam, mama nie spała.Siedziała w kuchni czekając na mnie, była bardzo zdenerwowana i wściekła.Przytulając mnie czułam, jak z jej serca spada ...
«12»