1. Lubię czerwone :)


    Data: 07.11.2019, Autor: Kicia

    Właśnie dostałam awans i podwyżkę. Byłam tym strasznie podekscytowana, a duma i energia aż mnie rozpierała. Wychodząc z biura już knułam jak to uczcić więc zadzwoniłam do narzeczonego upewniając się, że on kończy za dwie godzinki i że zaczeka tam na mnie. "Kochanie zajadę dziś po ciebie, mam niespodziankę, planuje wieczór pełen wrażeń!”- szczebiotałam radośnie. Szybko wróciłam do mieszkania, ekspresowy prysznic, upięłam włosy wysoko w kucyk, perfekcyjny makijaż, pora na seksowne ciuszki. Założyłam pończoszki, które on tak uwielbia. Domyślałam się jak zmysłowo będzie wodził dłonią od wewnętrznej strony kolan w górę, czerpiąc przyjemność z jedwabistości materiału opinającego moje ciepłe uda. Wsunęłam się w ultra krótką, obcisłą spódniczkę już ciesząc się na efekt zaskoczenia gdy jego dłoń przekroczy górną granice koronki pończoch i wyczuje nieosłonięty żar mojej nagiej cipki. Przebiegłym uśmiechem założyłam koronkowy stanik, który pomagał utrzymać efekt idealnego, kuszącego rowka pomiędzy moimi krąglutkimi piersiami, całość przysłaniając grzecznym żakiecikiem o niegrzecznym dekoldzie, w którym zamiast jak zwykle bluzeczki wyeksponowane były wypukłości. Jeszcze tylko szpileczki na nóżki i już byłam w aucie, w drodze do sąsiedniego miasta, na którego obrzeżach biuro miała firma narzeczonego.
    
    Planując dalszą część wieczoru starałam się nie rozpraszać tym, że tak krótka spódniczka w samochodzie podsunęła się jeszcze wyżej eksponując w całości nagie krocze pomiędzy kolankami, ...
    ... które z racji pozycji kierowcy w szpileczkach były umiejscowione powyżej linii bioder. Byłam w aucie sama i na szczęście inni kierowcy nie wiedzieli jakie widoki ich omijają. Do czasu. Dojeżdżając do skrzyżowania złapało mnie czerwone światło. Zatrzymałam się w sznurku samochodów lewego pasa. "No to teraz postoję” pomyślałam i wtedy spostrzegłam, że moja niespodzianka została odkryta. Stałam w cieniu dużego tira, z którego wysokiej kabiny, lekko wysuniętej do przodu w stosunku do mojego auta, wprost w zwieńczenie moich ud wpatrywał się kierowca. Nie był ani zbyt przystojny ani jakoś odpychający, taki przeciętny.
    
    Był strasznie zahipnotyzowany widokiem, z lekko rozdziawionymi ustami, a mnie aż przeszedł dreszcz. Nie wykonał żadnego wulgarnego gestu, w sumie to miałam wrażenie, że nawet nie szuka mnie spojrzeniem tylko się zachłannie wpatruje w moją nagą cipkę. To było takie dziwne uczucie, czułam jak robię się mokra. Jego pożądliwy wzrok strasznie mnie rozpalał i nie wiedząc dlaczego, i kiedy, rozsunęłam uda szerzej by mógł podziwiać moją nagą muszelkę w całości, i do woli. Nasze spojrzenia się spotkały na chwilę ale szybko wrócił wzrokiem do cipki jednocześnie własną ręka sięgając w okolice własnego krocza. Oblizał usta, mi tez zaschło w gardle. Cała drżąc z przejęcia co ja wyprawiam powoli sięgnęłam dłonią i przesunęłam paluszkami po łechtaczce poprzez wargi aż do dziurki, która rzeczywiście była już bardzo mokra. Śliskie paluszki wróciły w górę tą samą drogą, którą tam ...
«12»