1. Niegrzeczna I


    Data: 20.11.2019, Autor: jaskrawa, Źródło: Lol24

    Był ciepły, sierpniowy dzień. Uwielbiałem wakacje bo tylko wtedy dziewczyny pokazywały to, co najlepsze. Każde miasto przepełnione było skąpo ubraniami, opalonymi dziewczynami. Każda z nich ubrana w króciutkie spodenki lub mini a do tego bardzo wycięty top. Plaże nad jeziorami to dopiero coś! O wiele bardziej jednak pociągnęła mnie wizja mojego wyjazdu nad morze. Wziąłem ze sobą dwóch kolegów i ruszyliśmy w najlepsze. 7 h drogi - zawsze mogło być o wiele dalej. Ale co z tego kiedy na sama myśl o tych wszystkich laseczkach cały gotowałem się w środku.
    
    Pierwszy dzień odpuściłem sobie i spokojnie wypiłem pare piw a wieczorem wybrałem się w kierunku plaży, sam. Reszta mojej ferajny została pijana w domku. Byłem ciekaw jak o 23 wygląda plaża, liczyłem na zgonujacych imprezowiczów, ale niestety nie było ich tak wielu. Impreza trwała w najlepsze.
    
    Przeszedłem się w najlepsze samotnie po piachu kiedy moim oczom ukazała się chuda, lecz bardzo zgrabna postać. Szła naprzeciwko mnie. Miała długie, proste włosy. Z daleka nie mogłem dojrzeć jakiego są jednak koloru. Gdzie tylko się zbliżała lepiej mogłem się jej przyjrzeć. Miała blond włosy. Ubrana była w w krótkie, jeansowe spodenki i króciutki top który wspaniale obejmował jej kształtny biust. Gdy była dosłownie 2 metry ode mnie zwolniłem jak tylko mogłem. Chciałem się jej przyjrzeć z bliska bo już z samego daleka robiła piorunujące wrażenie. Gdy była już całkiem blisko moim oczom ukazała się najpiękniejsza twarz jaką widziałem w ...
    ... życiu! Mimo że była noc, mogłem dojrzeć że miała piękne, wspaniałe, pełne usta. Gdy tylko się minęliśmy poczułem jej zapach. To kobieta cud - pomyślałem. Odwróciłem się i chciałem za nią pójść. Zwróciłem i nagle dostrzegłem że ktoś zmierza w jej kierunku. Był to jakiś facet, wielki w barkach. Ominęła go jednak on nie pozwolił na to. Złapał ją za ramiona i usłyszałem tylko jej krzyk. Pobiegłem w ich kierunku.
    
    - Zostaw ją! - krzyknąłem.
    
    - Spadaj leszczu - powiedział niskim tonem.
    
    - Zostaw powiedziałem, to moja dziewczyna! - sam nie panowałem nad tym co mówiłem.
    
    - W takim razie pilnuj jej sobie lepiej palancie. - rzucił w moim kierunku i puścił ją.
    
    Poszedł. Podszedłem do niej i zapytałem czy nic jej się nie stało.
    
    - Dlaczego to zrobiłeś? Przecież nie musiałeś... - usłyszałem teraz jej anielski głos. Byłem oczarowany nią.
    
    - Chciałem pomóc.
    
    - Dziękuje. - powiedziała to i uśmiechnęła się do mnie szeroko - Jestem Zuza.
    
    Podała mi rękę a ją wziąłem ją i ją ucałowalem. Jej skora tak pięknie pachniała.
    
    - Ja jestem Filip.
    
    - W takimi razie znam już imię mojego wybawcy. - zaśmiała się tak wspaniale. - Filipie jak mogę Ci się odwdzięczyć za to?
    
    - Wyjdź za mnie... - sam nie wierzyłem w to co powiedziałem.
    
    - Jesteś na prawdę zabawny. - ponownie się zaśmiała ale teraz tak przyjaźnie i słodko.
    
    - W takim razie proszę Cie, abyś jutro spędziła ze mną wieczór.
    
    - Jesteś na prawdę bardzo miły i...chyba Cię polubiłam więc nie widze najmniejszego problemu :) - ...
«123»