-
Eres mía (
Data: 03.12.2019, Autor: Czarna85, Źródło: Lol24
... piękniejsza” Odwróciła się i utonęła w lazurowym odmęcie jego oczu..wręczył jej kolejny kieliszek chłodnego napoju który zamiast gasić podsycał pragnienie.. Delikatnie głaszcząc jej policzek kierował ja ku swoim wargom. Zwarli się w słodkim uścisku, jego dłonie pieściły jej skórę, spływały po ramionach by zakończyć swoją drogę na jej krągłych pośladkach. Drżała w jego ramionach, choć to nie chłód przeszywał jej ciało. Językiem pieścił jej kark, subtelnymi szeptami przebijał kolejne mury jej oporu. Rozbierał ją z sekretów zdobywając kolejne zakamarki jej ciała. Łoże na którym oddała mu swoją cnotę miało ujrzeć kolejna odsłonę tańca ich ciał. Złożył pocałunek na jej nagim łonie, odebrał jej tchnienie. Wiedziona słodka droga zapomnienia poddała się jogo niebiańskiemu dotykowi. Wiła się jak wąż pieszczony pierwszymi porannymi promieniami słońca by oddać się nieskończonej rozkoszy. Jego język niczym miecz przebijał kolejne przeszkody by spocząć w pochwie. Silna fala podniecenia wygięła jej ciało w łuk. Zawładną nią..kolejne fale przyjemności zalewały jej nagie ciało, by w końcu posiadł jej jestestwo do granic możliwości. W głośnym okrzyku rozkoszy oddała hołd jego umiejętnościom. Zapadła się w nicość by wypłynąć na szerokie wody spełnienia.. Czuła woń kwiatów wymieszana z żarem ich ciał..wstała..wyszła na balkon i usiadła na kamiennej barierce. Naga patrzyła w oddalone światła kolorowych bilbordów. Warszawa nocą uspokajała ją i skłaniała do refleksji. Zadał jej ...
... kilka pytań. Patrzyła w dal jakby nieobecna, nie odpowiadała. Nerwowo gładziła swoje biodro jakby w transie.. -"nie siedź tam, zmarzniesz” Usłyszała jego słowa i spojrzała w mrok pokoju. Siedział wpatrzony w nią jak w ducha jednej nocy.. -"dobrze mi tu” Odpowiedziała i odwróciła wzrok w stronę srebrnego globu. Poczuła ciepłe dłonie na swoim ciele. Podszedł i chwycił ja w ramiona.. -”nie pozwolę Ci zmarznąć.” Zaniósł ją do łoża, które jeszcze pachniało ogniem ich ciało. Obsypywał ją pocałunkami, tym razem już nie była mu nic dłużna. Pieszczota dotyku doprowadzała ich spragnione wilgotne od podniecenia ciała do szału. Jego męskość pragnęła zdobyć ponownie jej krainę. Wdarł się brutalnie w jej gorącą jaskinie. Jej jęki cięły cisze jak nóż. Napierał na nią coraz mocniej, co wzmagało odgłosy płynące z jej drżących warg. Patrzył na emocje malujące się na jej twarzy..pragną dać jej przyjemność. Gładząc dłonią jej łono wsuwał się w otworek rozkoszy.. zdobywał ją wciąż od nowa, szukając coraz to nowych zakamarków.. Krzyczała wiedząc, że spełnienie już nadchodzi. Eksplodowała w jego dłoniach.. on wlał w nią efekt swego pożądania. W jej głowie brzmiały słowa.. “No te asombres Si una noche Entro a tu cuarto y nuevamente te hago mía Bien conoces Mis errores El egoísmo de ser dueño de tu vida Eres mía” Pierwsze promienie słońca obnażały ich ciała i grzech ostatniej nocy. Grzech, który pierwszy raz popełniła ona.. Na jej telefonie widniały 3 ...