1. Dobry duszek?


    Data: 05.12.2019, Autor: MrocznyAssasyn, Źródło: Lol24

    Weszła właśnie do swojego mieszkania, wypełniała je dobijająca cisza. Zapaliła światło i położyła się na łóżku. Włączyła telewizor aby nie było tak strasznie cicho. Patrzyła w niego otępiałym wzrokiem kiedy poczuła się jakby ktoś ją obserwował. Spojrzała w stronę okna ale nic nie zauważyła. Zaczęła się rozglądać przerażona. Wstała i zaczęła przeszukiwać mieszkanie, ale nikogo nie było. "Odbija Ci Olka..."-pomyślała i usiadła na kanapie.
    
    Spojrzała na ławę i jej oczy otworzyły się nagle w przerażeniu. Na czarnym blacie leżał łańcuszek z przywieszonym bursztynem. Chwyciła go i zaczęła mu się przyglądać, przeraziła ją świadomość że go znała. Należał kiedyś do niej, ale zniknął. Jej serce nagle przyspieszył, teraz naprawdę zrobiło się strasznie. Patrzyła na wisiorek i milczała. Miliony myśli przelatywało przez jej umysł. Zastanawiała się skąd się tu wziął, przerażało ją to że ktoś bez problemu go podłożył. Pobiegła do kuchni przerażona i chwyciła największy nóż ze stojaka od zestawu. Dopadła do drzwi i zamknęła je na wszystkie spusty. Przeszukiwała mieszkanie, jej oddech był niespokojny.
    
    Dopiero po dwóch godzinach po przeszukaniu uspokoiła się nieco. Wzięła szybki prysznic i uciekła do łóżka. Położyła się do niego po czym skuliła się jak mała dziewczynka bojąca się potworów. Po długim czasie zasnęła zmęczona wrażeniami.
    
    Budzik brutalnie wyrwał ją ze snu, wstała zaspana i ruszyła do kuchni aby zrobić sobie kawę i śniadanie. Zaskoczył ją zapach świeżo parzonej kawy w ...
    ... korytarzu prowadzący do kuchni. Kiedy weszła do kuchni, rozejrzała się po kuchni. Na stole stał kubek z kawą, która była zabielona tak jak uwielbiała. Obok czekały kanapki, dokładnie ułożone na talerzu. Jej serce przyspieszyło, znów czuła ten strach co poprzedniego wieczoru. Pobiegła do drzwi sprawdzić czy nie są otwarte, lecz każdy zamek był takim stanie w jakim go zostawiła. Zaczęła panicznie sprawdzać okna, i pokoje. Ale nic nie odbiegało od normy. Wróciła do kuchni i spojrzała na precyzyjnie przygotowane kanapki. Usiadła przy stole i zaczęła je zjadać w zamyśleniu. Popijała kawą, wyczuła że ktoś kto ją robił dodał nieco cukru tak jak to uwielbia. Siedziała tak zamyślona rozkoszując się śniadaniem, nie wiedziała kto i jak to zrobił a w duchy nie wierzyła.
    
    W końcu poszła się ogarnąć i ubrać do pracy. Gdy w końcu się ubrała wyszła do pracy. Czas mijał jej tam strasznie wolno. Cały czas myślała o wszystkim co się działo w jej mieszkaniu przez ostatnie dni. Źle się poczuła więc poszła do szefowej i poprosiła aby ją zwolniła godzinę wcześniej.
    
    Nie wiele później była w swoim bloku, stanęła pod drzwiami swojego mieszkania. Powoli otworzyła zamki i weszła do środka, weszła powoli do kuchni. Na kuchence stał garnek w którym coś się gotowało. Podeszła szybko do dużego noża leżącego przy kuchence. Chwyciła go i czekała przy drzwiach. Stała tak chwilę gdy wszedł jakiś facet, nieco wyższy od niej. Kiedy tylko ją minął stanęła w drzwiach.
    
    -Co tu robisz pojebie?!-wrzasnęła nagle, ...
«1234»