1. Dobry duszek?


    Data: 05.12.2019, Autor: MrocznyAssasyn, Źródło: Lol24

    ... przerażony odwrócił się do niej przodem.-Rusz się a Cię zarżnę!-wyciągnęła nóż w jego stronę.
    
    -Ola...Ja..-ucichł na chwilę i spojrzał w jej oczy.-Nie poznajesz mnie?-spytał niepewnie.
    
    -Co Ty..jak tu wchodzisz?!-spytała wściekle i chwyciła go za koszulkę po czym przyłożyła nóż do gardła.-Gdzie byłeś przez ten czas?! Gdzie pieprzony dupku?! Dwa pieprzone lata się nie odzywałeś a teraz siedzisz w moim mieszkaniu i gotujesz obiadki?!
    
    -Ola...-szepnął przerażony czując ostrze na szyi.-Proszę...weź ten nóż...jeśli mam Ci wytłumaczyć..to muszę żyć.-odsunął się lekko i patrzył w jej oczy.
    
    -Mów bo mam ochotę Cię rozpruć za wczoraj, dziś i ostatnie dwa lata...gadaj skurwielu!-wrzasnęła wściekła patrząc mu w oczy.-Gadaj jak się tu dostałeś?!
    
    -Ukradłem Ci klucze zapasowe...dorobiłem sobie i oddałem..jakiś miesiąc temu...-rzucił cichutko zmieszany.
    
    -Że co?! A gdzie byłeś ostatnie dwa lata?!-spytała patrząc mu wściekle w oczy.
    
    -Ja...siedziałem w więzieniu...-rzucił cicho i opuścił wzrok.-Za pobicie...nie chciałem żebyś wiedziała..więc uciekłem...-był czerwony na twarzy.
    
    -Słucham?-opuściła dłonie i spojrzała mu w oczy.-Jak to? Nie mogłeś powiedzieć?-spytała ze łzami w oczach.
    
    -A chciałabyś być z facetem który siedzi w więzieniu?-spytał cicho i dodał.-Boże tak mi wstyd...-klęknął cichutko i patrzył w jej oczy.
    
    -Paweł...-szepnęła z bezsilnością w głosie i patrzyła na niego.-Jak mi ukradłeś klucze zapasowe?
    
    -Włamałem się drucikiem....-szepnął zmieszany.-A potem ...
    ... zamknąłem kluczami...
    
    -Jesteś niemożliwy...-szepnęła i spojrzała na garnek.-Zjedz ze mną..skoro sam robiłeś..-uśmiechnęła się i dodała.-Wstawaj.
    
    -Dobrze..-szepnął grzecznie po czym wstał.-To ja nałożę, daj talerze...
    
    Podała mu talerze po czym nałożył obojgu leczo które zrobił. Spojrzał niepewnie na Olkę i postawił talerze na stole, usiadł spokojnie.
    
    Zaczęli jeść wspominając to kiedyś ich łączyło, było mu strasznie wstyd tego że uciekł. Był w nią zapatrzony jak w obrazek. Tak bardzo tęsknił do niej przez ten czas. Jego oczy były pełne żalu, smutku i wstydu.
    
    -Czemu tak patrzysz?-spytała cicho, skrępowana tym jak patrzył.
    
    -Bo tak bardzo..tęskniłem...nadal Cię kocham.-rzekł zmieszany i opuścił wzrok.-Mocno mnie nienawidzisz?-spytał spoglądając w jej oczy.
    
    -To co powiedziałeś to prawda? Kochasz mnie nadal?-spytała otwierając oczy szerzej.-Bo ja tak bardzo tęskniłam... -wstała i podeszła do niego, pocałowała go czule w usta.
    
    -Tak kocham Cię...inaczej bym tu teraz nie siedział.-odrzekł cichutko.
    
    -Zostaniesz na noc?-spojrzała mu w oczy spokojnie i pocałowała z namiętnością w usta.
    
    -Chcesz tego?-spytał cichutko i spojrzał w jej oczy po czym pocałował ją namiętnie.-Powinnaś mnie wykopać stąd za to wszystko...
    
    -Ale niestety Cię kocham idioto.-szepnęła patrząc mu w oczy i dodała.-Jeszcze raz znikniesz...a Cię zadźgam tym nożem...jasne?-warknęła ostrzejszym tonem.
    
    -Dobrze..-szepnął cichutko i dodał.-Powinnaś to zrobić dwadzieścia minut temu...-spojrzał ...