1. Dobra ciocia


    Data: 06.12.2019, Kategorie: Rodzinka, Autor: anonim, Źródło: Fikumiku

    W końcu doczekałem się początku wakacji. Sprężyłem się i jakoś udało mi się skończyć tą pieprzoną szkołę. Lato było bardzo piękne, żar lał się z nieba, więc postanowiłem wyjechać z miasta do kuzyna Adama, który mieszkał w małej wiosce położonej w lesie, kilkaset metrów od jeziora. Ja miałem wtedy 15 lat, a kuzyn 16. Adam mieszkał z macochą i siostrą przyrodnią, Karoliną, która była śliczną 17-letnią brunetką o obfitym biuście. Gdy przyjechałem na miejsce dowiedziałem się od ciotki, że kilka dni będę musiał obyć się bez towarzystwa kuzyna, bo Adam nażarł się jakiegoś świństwa i z objawami zatrucia pokarmowego trafił do szpitala. Dowiedziałem się też, że do Karoliny przyjechała koleżanka, Dominika, ale nie ma ich w domu, bo poszły się wykąpać do pobliskiego jeziora. Znałem Dominikę, bo kilka razy spotkałem się z nią, gdy byłem na wakacjach u Adama. Była w wieku Karoliny, również była brunetką i także miała duże cyce. Strasznie mnie podniecała i zawsze gdy ją widziałem, miałem ochotę rzucić się na nią, ściągnąć ciuszki z jej seksownego ciałka i porządnie ją wygrzmocić. Karolina też była bardzo seksowna i często stawał mi na jej widok. Na szczęście nie była moją rodziną, jeśli chodzi o geny i krew, bo była córką ciotki z pierwszego małżeństwa (ciotka po urodzeniu Karoliny została wdową i szybko wyszła za mąż za brata mojego ojca, z którym miała syna, Adama), więc w razie czego o kazirodztwie nie mogło być mowy. Rozpakowałem się, ubrałem najbardziej obcisłe slipki jakie miałem, ...
    ... bo chciałem w możliwie jak najlepszym świetle zaprezentować mojego dużego penisa Dominicę, po czym udałem się leśną ścieżką nad jezioro. Już jakieś dwieście metrów od jeziora usłyszałem głośny śmiech dziewczyn. Postanowiłem trochę je popodglądać, więc zszedłem ze ścieżki i schowałem się w krzakach, gdzie z niewielkiej skarpy miałem dobry widok na jeziorko i małą plażę. Widok, który zobaczyłem, był tak podniecający, że od razu mi stanął. Otóż Karolina z Dominiką kąpały się nago. Właśnie pływały na plecach, więc ich duże, młode, jędrne cycuszki były dobrze widoczne i świetnie prezentowały się, gdy poruszały się do góry, na dół i na boki wraz z ruchami rąk. Woda była tak czysta i tak przezroczysta, że było też widać cipeczki dziewczyn, porośnięte czarnymi włoskami. Miałem bardzo dobrą pozycję i gdy dziewczyny przepływały obok mnie, byłem oddalony od nich tylko o kilka metrów. Dziewczyny postanowiły zrobić wyścig na dystansie 4 szerokości jeziorka, czyli jakieś 600 metrów. Zatarłem ręce z radości, bo to oznaczało, że 4 razy będą przepływać obok mnie. Widocznie spodobało im się pływanie z cyckami wystającymi ponad poziom wody, bo ustaliły, że będą rywalizować w stylu grzbietowym. Płynęły niemal równo, ale niespecjalnie mnie to interesowało, bo nie mogłem wprost oderwać wzroku od ich buforów. Zwłaszcza cyce Dominiki strasznie mnie podniecały i wyobrażałem sobie, jak to by było cudownie chwycić ją za piersi i wtulić się w te śliczne zderzaki. Dominika cały czas płynęła druga, jakiś ...
«1234...7»