1. Bądź grzeczny!


    Data: 12.12.2019, Kategorie: Geje Autor: TwinkGay, Źródło: Pornzone

    ,,tuk, tuk"
    
    ,,tuk, tuk"
    
    Jest mi tak dobrze, tak cieplutko. Tylko to ciche, natarczywe ,,tuk, tuk" wybudzało mnie z mojego spokojnego snu. Nigdy nie spało mi się tak dobrze. Moja poduszka była taka gorąca, twarda i ... męska? Byłem pewien, że wyczuwam od niej zapach testosteronu. Ktoś zaczął mnie głaskać po głowie. Zacząłem leniwie otwierać oczy. Uśmiechnięta twarz Adriana leżała obok mnie.
    
    -Strasznie długo śpisz. Jest już dziesiąta.
    
    Zerwałem się z łóżka i złapałem za mój telefon.
    
    -Spokojnie. Nadpisałem do twoich rodziców, że będziesz spał u mnie
    
    - yhy... dzięki. Ale jak to się właściwie stało?
    
    -co?
    
    - to, że tu usnąłem
    
    -było późno, a ty miałeś wczoraj dużo wrażeń - mówiąc to zlustrował mnie wzrokiem
    
    Wtedy dotarło do mnie że jestem nagi. Zakryłem się szybko skrawkiem kołdry, przy okazji ściągając ją z Adriana. On też nie miał nic na sobie. Zrozumiałem że spaliśmy razem nago. Podnieciło mnie to, ale zawstydziłem się trochę.
    
    - he he. No nie bądź taki nieśmiały, już cie widziałem na golasa nie raz. A teraz choć tu! - dokończył prawie rozkazem i wskazał miejsce tuż obok siebie.
    
    Powoli położyłem się na wznak po drugiej stronie łóżka. On jednak objął mnie ramieniem i przysunął do siebie. Przywarł do mnie. Czułem jego ciepłe ciało. Czułem jego umięśnione ramię obejmujące mnie w pasie. Słyszałem jego oddech. Czułem jego penisa ocierającego się o moje pośladki. Napierał na nie, pocierał nim o mój rowek. Leżeliśmy tak jakiś czas, a on wędrował ręką ...
    ... po moim ciele. Łapał mnie za stojącego już penisa, delikatnie ściskał jajka. Byłem bezradny, ale podobało mi się. Zaczął dotykać ustami mojego ucha, bawił się mną. A ja odlatywałem. Po chwili wiedział co mnie najbardziej podnieca. Kiedy zacząłem mruczeć, w jednej chwili złapał mnie za gardło, rzucił na plecy i siadł na mnie okrakiem. Był zbyt podniecony by coś go mogło zatrzymać. Zaczął mnie całować. Całkowicie przejął kontrole. Wsunął język między moje wargi. Przeszedł mnie dreszcz podniecenia. Objąłem go i przyciągnąłem. Położył się na mnie, całym swoim ciężarem. Wgniótł w mnie łóżko. Nie przestawał całować. Czułem jego silne ręce obejmujące mnie, jego kaloryfer na moim brzuchu i kutasa przy moim penisie. Kiedy skończył mnie całować zaczął zjeżdżać niżej. Po szyi, sutkach, brzuchu, pachwinie. Przeniósł się na żołędzia, lizał go zjeżdżając coraz niżej. Kiedy dotarł do jajek zaczął je pieścić. Ja zwijałem się z rozkoszy. Adrian nawet myślał przestawać, brał je do ust, szarpał, jeździł zębami. Po chwili przestał, podniósł się trochę i włożył mojego penisa do ust. Ja jęczałem coraz głośniej, a on wkładał go coraz głębiej. Coraz intensywniej czułem jego ciepłe i mokre gardło. Jęczałem z rozkoszy i czułem, że dreszcz orgazmu jest blisko. Skończył. Już tak bardzo chciałem dojść. Nie wiele myśląc, chciałem się złapać za penisa. Ale Adrian chwycił moją rękę i powiedział:
    
    -nie bądź taki samolubny, jak strzelisz to ci się nie będzie chciało dalej bawić. Jesteś lepszy jak jesteś ...
«123»