1. Pan M


    Data: 02.01.2020, Autor: kinga328, Źródło: Lol24

    Witajcie dodaję nowe opowiadanie, mam nadzieję, że zostanie równie dobrze odebrane. Zakochanych jeszcze nie kończę spodziewajcie się niebawem kolejnej części:):) Pozdrawiam :)
    
    Warszawa, pochmurny dzień, jeden z takich kiedy na nic nie masz ochoty i marzysz, żeby się skończył. Właśnie wracałam z pracy. Kiedy byłam już pod drzwiami mojego mieszkania usłyszałam " dzień dobry". Odpowiedziałam grzecznie i weszłam do mieszkania. To był mój sąsiad Pan Michał, 37-letni mężczyzna, średniej budowy, jak na swój wiek bardzo dobrze się prezentował. Od jakiegoś czasu myślałam o nim dość często. Był tylko jeden problem miał żonę, której bardzo nie lubiłam była niemiłą sąsiadką. Wiedziałam, że działam na mojego sąsiada zawsze na mnie zaglądał zalotnie i miał w oczach wypisane pożądanie. W sumie to mogłam się podobać, jestem dwudziestoletnią studentką, niską brunetką średniej budowy takiej w sam raz, ładne piersi i tyłek.
    
    Chciałam zrobić coś, żeby ten dzień skończył się miło. Wzięłam kąpiel, wysmarowałam się olejkiem, moje ciało się świeciło delikatnie, potem zrobiłam delikatny makijaż. Założyłam czerwoną bieliznę spodenki i bluzkę. O tej porze w mieszkaniu gorąco więc mogłam sobie pozwolić na taki strój. Jak już byłam gotowa to zadzwoniłam do mojego sąsiada, wiedziałam, że to złota rączka, a że coś stało się z kranem w kuchni to miałam pretekst.
    
    - Dzień dobry Panie Michale mam sprawę chyba puściła jakaś uszczelka w kuchni i cieknie kran, mógłby pan zajrzeć, bo kompletnie nie ...
    ... wiem co mam robić- w moim głosie była panika
    
    - Jasne z chęcią pomogę sąsiadeczko, będę za pięć minut- powiedział
    
    Nie przyszedł ani minuty później dokładnie za 5 min.wszedł do mieszkania. Zamknęłam za nim drzwi, żeby nikt nie przeszkodził. Zauważyłam jak na mnie patrzył chyba mój skąpy strój zrobił na nim wrażenie. Zaprowadziłam go do kuchni i pokazałam awarię.
    
    - napijesz się czegoś- zapytałam bez zastanowienia - ups przepraszam nie jesteśmy na ty napije się pan czegoś?- poprawiłam
    
    - Chętnie mała ale coś zimnego- odpowiedział z uśmiechem - myślę, ze możemy sobie mówić po imieniu, Michał- podał mi rękę
    
    - Kinga, bardzo mi miło- uśmiechnęłam się
    
    Podając mu rękę pociągnął mnie do siebie i popatrzył mi w oczy. Jakby pytał nimi o pozwolenie. Nie dałam mu czekać i zaczęłam go całować. Nasze usta złączyły się w namiętnym pocałunku jego język tańczył z moim, to było cudowne uczucie. Jeszcze z nikim się tak dobrze nie całowałam. Oderwałam się jednak od niego, chwyciłam go za rękę i pociągnęłam za sobą. Poszliśmy do sypialni. Popchnęłam go na łóżko. Zaczęłam rozbierać jego spodnie i bluzę na koniec zdjęłam jego bokserki, moim oczom ukazał się dorodny kutas.Na chwilę odsunęłam się od niego by sama się rozebrać. Będąc już nagą usiadłam obok niego na łóżku.
    
    - Nawet nie wiesz jak bardzo pragnęłam tej chwili, od jakiegoś czasu myślę o tobie wieczorami, czekałam ma tę chwilę- powiedziałam
    
    - Miło mi to słyszeć kochana, ale ja też rozmyślałem o mojej ślicznej sąsiadce- ...
«12»