-
Córeczka tatusia
Data: 08.01.2020, Kategorie: Rodzinka, Autor: Slawek, Źródło: Fikumiku
... Postanowiłam więc wrócić do siebie. Odkryłam kołdrę i już miałam wstawać, gdy w cieniu światła padającego z holu zauważyłam, że mój ojciec trzyma w ręce swojego kutasa, którego wyjął sobie ze slipek. Przestraszyłam się. A co będzie, jak się teraz obudzi? Co sobie pomyśli, gdy zobaczy mnie wstającą z łóżka, a on z wywalonym sprzętem na wierzchu. Popatrzyłam na jego twarz. Spał kamiennym snem. Poruszał nieco powiekami, a raczej one same mu drgały. Zrozumiałam, że śni. Nagle zaczął masować swój członek posuwistymi ruchami. Nie do wiary! Mój stary onanizuje się przez sen! Gdyby wiedział, że to przedstawienie ogląda jego własna jedynaczka! Tak mnie ten widok podjarał, że poczułam to dziwne znane mi już ciepło w podbrzuszu. Serce mi waliło jak młot, ale miałam nieodpartą ochotę dotknąć tego chuja. Nigdy nie widziałam penisa na żywo. Nagle ojciec coś tam wymamrotał i przesunął się na bok. Jego ręka opadła wzdłuż ciała. Chuj stał jak lanca wygięty w moim kierunku. Niewiele myśląc złapałam za niego i zaczęłam kontynuować to, co już było zaczęte przez tatę. Był taki wspaniały w dotyku. Twardy i gorący. Jak moja cipka – pomyślałam. Zbliżyłam do niego twarz, nie przestając masować, aż zrobił się nieco większy, niż był w ręku taty. Pomyślałam, że warto byłoby posmakować go tak, jak nie raz widziałam na filmie. Otuliłam go więc szczelnie moimi wargami. Zaczęłam go ssać jak rasowa kurwa. Nie wiedziałam, że to takie łatwe. A jakie przyjemne! Mmmm... Podnieciło mnie to. Moje palce ...
... powędrowały szybko do mojej cipki. Rozchyliłam nogi, bo klęczałam teraz przy łóżku. Podwinęłam nocną koszulę i szybko znalazłam mocno nabrzmiałą już łechtaczkę. Zaczęłam ją tarmosić, aby mieć z tego też coś dla siebie. Wiedziałam doskonale czym skończą się te moje zabiegi wokół tatusiowego wała, że wytryśnie z niego sperma. I rzeczywiście miało się chyba ku końcowi, bo tata nagle wyprostował nogi, zesztywniał na całym ciele i zaczęło się! Nie przestawałam mielić jak szalona językiem po spodniej stronie chuja, trzymając go cały czas w ustach. Pierwszy ładunek spermy strzelił mi w podniebienie, ale drugi prosto do gardła, dlatego mocno tym zaskoczona, zaczęłam się krztusić. Wypuściłam członka z ust, by nabrać powietrza i to był mój błąd, bo oto kolejne porcje białej śmietanki strzelały dalej z kutasa na wszystkie strony. Dostałam w szyję, we włosy, w ramię. Cała ociekałam spermą. „Jak tego dużo” – pomyślałam. Rozprowadziłam językiem po podniebieniu zawartość mojej buzi. Ummm... dobre! Ciekawy smak! Jak, jak... hmmm, nic tak nie smakuje! Dopadłam wiotczejącego kutasa i wyssałam z niego całą resztę. Nałożyłam ojcu majtki i czym prędzej wymknęłam się z pokoju. Teraz to naprawdę mógł się obudzić. Rankiem następnego dnia nic nie dał po sobie poznać, że coś było nie tak, więc odetchnęłam z ulgą. Kolejne dni nie przynosiły niczego nowego. Codziennie tarmosiłam cipkę na wszystkie strony doprowadzając się do orgazmu, albo też bawiłam się pod prysznicem. Stałam się mistrzynią w dochodzeniu do ...