1. Córeczka tatusia


    Data: 08.01.2020, Kategorie: Rodzinka, Autor: Slawek, Źródło: Fikumiku

    ... moją różowiutką waginką. Jednak w pewnym momencie poczułam opór i ból. To moja błona dziewicza stopowała dalszą zabawę. Uniosłam się trochę do góry, mając zamiar opuścić się z impetem w dół. „Co ty robisz?” – przemknęło mi przez myśl – „Przecież tracisz właśnie cnotę ze swoim starym!” Wirowało mi w głowie, brzuch pulsował z podniecenia, płatki cipeczki drgały jak w dreszczach, a cycki tak mnie piekły, że bałam się iż zaraz odpadną. „Nie mogę już dłużej, muszę go mieć w sobie i to jak najszybciej i jak najgłębiej!” Uderzyłam mocno tyłkiem o uda mojego taty. Stało się! Wlazł we mnie z impetem, aż poczułam go w całym podbrzuszu. Jednocześnie ostry, piekący ból sprawił, że omal nie zaskowyczałam. Złapałam się ręką za usta i przygryzłam dłoń, żeby nie wydać z siebie jęku. Z oczu popłynęły mi łzy. Było mi tak mokro tam na dole, że myślałam, że się posikałam. Ale to moje obfite soki, uwolnione przez ciśnienie, które wytworzył we mnie wciskający się wielki kutas, pomieszane z krwią z mojej błonki zalały całe przyrodzenie taty. Szybko nie zważając na ból i jednoczesną rozkosz, która zaczęła się we mnie wzmagać, ściągnęłam przez głowę nocną koszulę i wytarłam nią szybko to, co ze mnie wypłynęło, bojąc się, że pobrudzi się prześcieradło, a tego nie potrafiłabym wytłumaczyć tacie. Włożyłam ściśniętą w kłębek koszulę pomiędzy moje pośladki a ciało taty i zaczęłam powoli ujeżdżać tego wierzchowca, który narobił mi nieco bólu, ale teraz wzmagał we mnie z sekundy na sekundę coraz większe ...
    ... podniecenie. Coraz szybciej unosiłam się i opadałam na chuju, któremu już niewiele zostało chyba do końca, bo napęczniał we mnie do granic możliwości. Nie bałam się ciąży. Spodziewałam się okresu za trzy dni, a mimo moich jeszcze nieregularnych miesiączek, nie sądziłam, abym była teraz płodna. Ładna wtopa! Wpaść za pierwszym razem i to z własnym ojcem! Brrrr... Przyśpieszyłam moje ruchy i zaczęło mi się tak kołować w głowie, jakbym siedziała na wirującej karuzeli. Dostałam orgazm, ale był o 10 razy silniejszy niż te pod prysznicem, czy w zabawach z Anką. To był megaorgazm! A za nim nadciągał kolejny i jeszcze jeden! Szał! Członek taty wyprężył się w tym czasie i wypluł we mnie całą zawartość jąder. Czułam jak pompuje we mnie ten boski nektar. Był taki cieplutki. Zaczęło tryskać to ze mnie i wypływać z mojej rozpierdolonej cipki. Na szczęcie bawełniana koszula rozłożona niżej dobrze przyjmowała wsiąkające płyny. Bez tchu opadłam na tors taty. Przytuliłam swój policzek do jego piersi. Cycki rozpłaszczyłam mu na brzuchu, a dupą kręciłam wciąż wolno, nie pozwalając kutasowi, by wypadł z cipki, która trzęsła się cała jak galareta. Wyczułam jak bije serce taty. Przyśpieszona akcja była dowodem na to, że doznania nie skupiły się jedynie na okolicy łonowej, lecz dotyczyły całego ciała. Po przyjemności trzeba było posprzątać, by ojciec nie zmiarkował się, że coś takiego miało miejsce. Chyba dostałby zawału! Umyłam więc dokładnie jego ciało i wytarłam do sucha. Spał jak zabity, ani na ...
«1...345...9»