1. Córeczka tatusia


    Data: 08.01.2020, Kategorie: Rodzinka, Autor: Slawek, Źródło: Fikumiku

    ... moment nie dał nawet powodu do niepokoju. Wszystko udało się jak trzeba. Skoro to takie łatwe, to postanowiłam zafundować sobie jeszcze kolejny raz, gdyby była taka możliwość. Nie miałam większych skrupułów. Tym bardziej, że następnego dnia, tata, gdy się wreszcie obudził (spał naprawdę zabójczo długo) powiedział, że nigdy się tak dobrze nie wyspał. Nie mogłam się doczekać kolejnego dnia, kiedy tata wróci do domu zawiany i będzie możliwość powtórzenia upojnej nocy. Minęły już przeszło cztery tygodnie od czasu, gdy dał mi tyle rozkoszy i uczynił mnie prawdziwą kobietą. Okazja nadarzyła się niebawem, a scenariusz wieczoru był niemal identyczny. Znów namieszałam środków nasennych z sokiem grapefruitowym, tłumacząc ojcu, że przynajmniej nie będzie miał rano kaca. Wziął ode mnie szklankę, podziękował i poszedł do salonu oglądać TV. Słyszałam nieco później jak myje się przed snem i aż potarmosiłam łechtaczkę z radości, gdy poszedł do sypialni. Odczekałam godzinę, czytając w tym czasie ostatnią lekcję z geografii, bo spodziewałam się, że mogę być następnego dnia pytana. Nauka szła mi raczej dobrze, tylko jedynie nieszczęsna fizyka zbierała jedynkowe żniwo. W tym wypadku, to chyba nie wrodziłam się do taty. Gdy usłyszałam, że chrapie, ruszyłam jak wampir na łowy. Weszłam cicho do sypialni taty. Miarowo poświstywał przez sen. Sięgnęłam rękami pod kołdrę i dość sprawnie pozbawiłam go majtek. Moim oczom ukazał się wiotki zaganiacz, przystrojony solidnych rozmiarów workiem. Od razu, ...
    ... bez ceregieli wpakowałam go sobie do buzi i niczym pompa ssąco-tłocząca pobudzałam do stanu używalności ugniatając jednocześnie na wszystkie strony jądra tatuśka. Efekt był piorunujący! Dyszel mojego rodziciela rozrósł się do imponujących rozmiarów. Był tak gruby, że bałam się, że nie zmieści się do mojej bądź co bądź ciasnej jeszcze cipki. Twardość tego instrumentu też mnie przerażała. Zastanawiam się, dlaczego tak piękny kutas nie wystarczył już mojej matce, że poszukała sobie innego kochanka. Gdy uznałam, że ma już dość moich zabiegów oralnych, podniosłam się, jednym ruchem zrzuciłam z siebie koszulę, i wskoczyłam okrakiem na tatę. Ale tym razem usiadłam na nim odwrotnie, plecami do jego twarzy. Nawet nie musiałam długo celować i pocierać kutasem o wlot do mojej szparki. Wślizgnął się tam i wypełnił mnie całkowicie. Och, co za uczucie! Mieć taką pałę w swoim wnętrzu. Czułam jak od razu moja głodna cipka zaczęła pulsować miarowo ściskając penetrującego ją badyla. Zaczęłam ostry galop i ze dwie, trzy minuty nie przestawałam unosić się i opadać nadziana na rozszarpującego mnie smyka. Postanowiłam zmienić nieco tempo i pozycję. Wyboru za dużego raczej nie miałam. Postawiłam stopy na łóżku i kucnęłam teraz nad leżącym tatą nie wypuszczając cały czas chuja z mojej różowiutkiej dziewczęcej cipki. O, tak! teraz wchodził głęboko, ooooo..... Zaczęło mi już w znajomy sposób wirować w głowie. Uniosłam ręce nad głowę i rozpuściłam moje loki na plecy. Lubiłam gdy je gładziły. Mój szczyt ...
«12...456...9»