1. Upadek cz.4


    Data: 17.06.2018, Kategorie: Pierwszy raz Anal Blondynki, Creampie, Hardcore, Sex grupowy Bukakke, Autor: marhen

    Minął miesiąc odkąd Justyna rozpoczęła pracę w „Lux-ie”. Wszelka niewinność i wstyd jaki jeszcze do niedawna w sobie miała, dawno już zniknęły. Wiedziała, że rozpoczynając podróż tą drogą miała jasno określony cel – uratować męża. Jednak to było kiedyś. Teraz już prawie wcale o nim nie myślała. Nie miała z tego tytułu nawet wyrzutów sumienia. Było jej zbyt dobrze. Każdego wieczoru niemal nie mogła się doczekać, aż pójdzie do pracy. Zaakceptowała nie tylko swoją rolę tam, ale także samą siebie. Nie ukrywała już przed samą sobą, że jest zboczoną, wyuzdaną ekshibicjonistką i nimfomanką. Kiedyś mogła zaprzeczać, ale już nie teraz. Tamten czas minął bezpowrotnie. Kochała seks. W każdej postaci i z kim tylko mogła. Nie miało znaczenia czy byli to mężczyźni czy kobiety. Z chęcią zabawiała się ze wszystkimi. Teraz nawet po pracy zaczęła ubierać się bardzo wyzywająco, niektórzy powiedzieli by, że jak dziwka. Ale jej to nie przeszkadzało, ani pogardliwe spojrzenia starych dewotek, ani pożądliwe ich stłamszonych facetów. Chyba po raz pierwszy czuła, że tak naprawdę żyje. Pewnie kroczyła przed siebie, a jej kroki jak zwykle prowadziły ją do „Lux-a”, zbliżała się 20:00.
    
    - Cześć Byczku. Jak się dzisiaj trzymasz? – powitała radośnie ochroniarza strzegącego tylnego wejścia dla personelu.
    
    - Dobrze, ale było by lepiej, gdybym to ja robił dzisiaj następną kontrolę.
    
    - Oj nie marudź. Jutro jest Twoja kolej. Obiecuję, że odpowiednio się Tobą zajmę.
    
    - No ja myślę Justynko. Nie mogę ...
    ... już się doczekać. – mówiąc to bezwiednie podrapał się po kroczu, otwierając przed nią drzwi.
    
    Gdy tylko znalazła się w środku, dostrzegła, że są tam już 3 inne dziewczyny.
    
    - Cześć pizdeczki! – przywitała się z klęczącymi już w przejściu koleżankami. Sama zaraz także do nich dołączyła.
    
    - Cześć J. Cipka zwarta i gotowa? – zapytała jedna z nich.
    
    - Bardziej niż u Ciebie Aga. Słyszałam, że ostatnio ostro się za Ciebie zabrali.
    
    - Mmm...zamknij się już. Patrz idzie Paweł, więc lepiej użyj tych swoich ślicznych usteczek do czegoś pożyteczniejszego, a nie ciągle tylko gadasz.
    
    Dalszą rozmowę uniemożliwił wielki kutas, który wypełnił najpierw usta Justynki, a potem Agi i kolejnych dziewczyn. Wszystkie z oddaniem obciągały przygotowane pały, gdyż ochroniarz było mniej nich ich, a żadna nie chciała zostać „tą głodną”. Była to część klubowej tradycji, do której nasza bohaterka zdążyła się już przyzwyczaić. Przed pracą w ramach rozgrzewki wszystkie pracownice klubu miały porządnie obciągnąć wszystkim ochroniarzom, którzy nie byli w tej chwili na służbie. Za to w ramach nagrody mogły liczyć na ostre rżnięcie po pracy. Co prawda nie brakowało im tego na zmianie, ale wszystkie chciały dobrze żyć ze swoimi „strażnikami”, którzy nierzadko odwozili je do domów i się nimi opiekowali. Dodatkowo każdy z nich był naprawdę BARDZO hojnie obdarzony przez naturę (był to jeden z wymogów, aby pracować w Lux-ie na tym stanowisku).
    
    Oficjalnie pracowały w ekskluzywnym klubie nocnym, ale ...
«1234...»