1. Samiec doskonały - fantazja


    Data: 31.01.2020, Autor: wujek, Źródło: Lol24

    ... Podeszłam powoli bliżej, skradałam się cicho chociaż woda i tak pewnie zagłuszyłaby każdy szelest. Ale w tym momencie usłyszałam jak zamknęły się drzwi do szatni. Odwróciłam się i zobaczyłam go. Stał przy drzwiach i przyglądał mi się dokładnie bez żadnego specjalnego wyrazu twarzy. Byłam tak przestraszona, że nawet nie krzyknęłam i nie zrobiłam żadnego gestu. Stałam tylko i patrzyłam na niego z najgłupszym możliwym pewnie wyrazem twarzy. A on oglądał mnie sobie całą i nie krępował się przy tym ani trochę.
    
    - Chodź tu - powiedział po prostu. Pierwszy raz usłyszałam jego głos. Był opanowany, nie by ani zdziwiony ani wkurwiony moim głupim zachowaniem. A ja nie mogłam się ruszyć. Serce waliło mi tak jak nigdy wcześniej. - Chodź tu! - powtórzył głośniej teraz już troche zdenerwowany. Tym razem go posłuchałam. Nie mogłam inaczej, czułam że po prostu nie jestem stanie mu się sprzeciwić. Czułam się jak lalka-pacynka którą on steruje. Stanęłam 2 kroki przed nim. Cały czas patrzyliśmy sobie w oczy. - Uklęknij - usłyszałam i od razu wykonałam polecenie. Teraz on podszedł do mnie, zsunął swoje czarne gatki i położył mi na twarzy swojego troche już stwardniałego kutasa.
    
    - Chciałaś go suko to go masz... Powąchaj go zanim cię wypierdole.
    
    Po plecach przeszedł mi dreszcz. Czułam "słony" zapach jego kutasa, czułam jego ciepło na czole i czułam jak pulsuje. Z każdą sekundą był większy i twardszy. Był gruby i mięsisty, był chyba szerszy niż mój nadgarstek a od spodu biegła nierówno ...
    ... przez całą długość brzydka żyła. Na ustach czułam jego owłosione jaja. Ten potwór pewnie nigdy w życiu nie golił sobie kutasa - pomyślałam. Podniosłam wzrok i znów spojrzałam mu w oczy a on delikatnym ruchem odgarnął mi włosy z czoła. Potem obciągnął sobie skórke z kutasa i podstawił mi jego czubek pod sam nos.
    
    - Czujesz jego zapach? - zapytał
    
    - Czuję - powiedziałam - to były pierwsze słowo jakie do niego kiedykolwiek powiedziałam. Pierwsze oszołomienie które mnie paraliżowało na początku już minęło. Bałam się go nadal ale inaczej. Wydawało mi się, że on widzi mnie na wylot, że odgaduje każdą moją myśl więc nie ma sensu niczego udawać ani oszukiwać. Jego bezpruderyjnie męskie zachowanie w jakiś niepojęty sposób kazało mi zaufać mu i przyciągało do niego. Topniałam przed nim jak woskowa świeczka. A on tylko patrzył się na mnie z góry i ocierał się fiutem na przemian o mój lewy i prawy policzek.
    
    - Wyliż mi stopy - powiedział w końcu i silnym ruchem ręki przesunął mi głowę tuż nad swoją prawą stopę.
    
    Miał lodowato zimne palce ale powoli je rozgrzewałam językiem i ustami. Chciałam być mu posłuszna. Klęczałam przed nim z twarzą tuż przy ziemi i dupką wypiętą do góry. W tym momencie poczułam mocnego klapsa.
    
    - Lubisz kusić dupą? Taka z ciebie odważna dziwka? Zaraz cię przećwiczę ty mała kurwo... Złapał mnie za włosy z tyłu i podniósł mi głowe. Znów miałam jego kutasa tuż przed sobą. - Otwórz usta - powiedział rozkazującym tonem. Zdążyłam jeszcze przelotnie spojrzeć na jego ...