1. Kobiety mojego życia - Rozdział 1


    Data: 04.02.2020, Kategorie: Rodzinka, Autor: Aga, Źródło: Fikumiku

    W drodze do domu Monika zajechała odebrać małego Antosia do mamy u której zostawiała go każdego dnia. Nie podobało jej się to zbytnio, ale nie miała zbyt dużego wyboru. Nie mogła sobie pozwolić by siedzieć w domu, musiała pracować by mogli z mężem utrzymać wynajmowane mieszkanie. A, że nie stać ich było na nianię, pozostało im zawozić co rano małego do babci. A babci oczywiście bardzo to odpowiadało, ponieważ uwielbiała ona spędzać czas ze swoim wnusiem. Monika po wejściu do mieszkania weszła od razu do salonu nie kłopocząc się zdejmowaniem butów. Zobaczyła, że mama siedziała sama w salonie co znaczyło, że mały Antoś odbywa pewnie popołudniową dżemkę. Dobrze się składało, ponieważ Monice wcale nie spieszyło się do domu. Krzyśka nie było jeszcze w domu, a nawet gdyby był to i tak pewnie szybko by się z nim pożarła. Ostatnio zdarzało im się to nazbyt często. Zamiast tego Monika postanowiła się odświerzyć, zjeść coś u mamy i wrócić do domu dopiero gdy jej synek się obudzi. - Matko ale jest gorąc na dworze.... – Stwierdziła mama gdy siedziały sobie w salonie. – Z psiną jak byłam to nie szło z nią ujść. Męczyła się jak nie wiem... - No nic dziwnego. – zauważyła Monika. – My ledwo możemy wytrzymać na tym słońcu, a co dopiero pies, z taką grubą sierścią. – Trzymając w ręku pilota przeskoczyła kilka kanałów w TV. – Ja to myślałam, że dziś w pracy nie wytrzymam. Klima nam w ogóle siadła chyba, bo było tak gorąco jak na zewnątrz. Właściwie to chyba wykorzystam to, że Antek śpi i ...
    ... pójdę wziąć szybki prysznic, bo cała się kleję od potu. – Perspektywa chłodnego prysznica była strasznie kusząca. A poza tym Monika miała jeszcze jeden ukryty powód dla którego chciała wyskoczyć z ciuszków – chciała dokończyć to co zaczęła w tamtej toalecie w pracy. Musiała nieco ostudzić swoje napięcie seksualne, a prysznic był do tego idealnym miejscem. - A no jasne, co masz latać taka upocona. – Przyznała mama, nie znając jej prawdziwych pobudek. Monika posiedziała chwilę poczym zebrawszy się w sobie udała się do łazienki. Stając przed lustrem wbudowanym w ścianę kabiny którą sobie otworzyła, zaczęła się powoli rozbierać. Najpierw odpięła guziczek od spódniczki i ją zdjęła jako pierwszą. Następnie przyszła pora na rajstopy które zaczęła zwijać w dół wzdłuż swych ponętnych, długich nóg które nie jednego faceta doprowadzały do wzwodu na sam widok. Gdy już je zdjęła rzuciła je niedbale na podłogę. Później przeszła do koszulki, zaczęła powoli rozpinać guziczki od góry do dołu, jednego po drugim cały czas przyglądając się sobie w lustrze. Gdy odpięła ponad połowę zobaczyła w dużym dekolcie stanik który opinał i dusił jej piersi. Marzyła o tym by jak najszybciej się go pozbyć. W końcu zdjęła z siebie i koszulkę. Stała teraz w samej bieliźnie dokładnie się sobie przyglądając i podobał się jej ten widok. Zrobiła lekki rozkrok i zaczęła delikatnie, troszkę nieśmiało wodzić ręką po swojej wciąż zasłoniętej przez majteczki muszelce. Swe poczynania obserwowała w lustrze, robiąc to chyba ...
«1234...20»