-
Pielęgnowany przez mamę cz.4
Data: 06.02.2020, Kategorie: Rodzinka, Autor: Kinrepok, Źródło: Fikumiku
... przodu. Zamknąłem oczy. No opadnij wreszcie, psia krew! Mama przykucnęła i mocniej szarpnęła moje gatki w dół, nie domyślając się, co je blokuje. Po tym ruchu mały wygiął się w dół, będąc zahaczonym o brzeg spodenek. Zsunęły się wreszcie do kostek, a penis wrócił na swoje miejsce, uderzając lekko w moje podbrzusze. Mama chyba niczego nie zauważyła ani nie usłyszała, bo stanęła za mną z klęczek, a jej dłoń wolno zaczęła zbliżać się do mojego krocza O rany! Znów to samo, jak przy kąpieli. Tym razem się wścieknie. Z erekcją to ja na pewno się nie wysikam. Dojrzałem niżej, jak jej dłoń zaraz go pochwyci. Tak mocno stał mi wczoraj. Z główki zaczął cieknąć mi śluz. Jądra, nabrzmiałe i duże, podeszły pod sam trzon. Już zaraz, patrzyłem z przerażeniem. Jej dwa palce i kciuk złapały mój członek od dołu. Oooch! To takie niewłaściwe, ale jest mi tak cudownie Dłoń otarła się o jaja. Mimowolnie ciężko westchnąłem tak to był błogie. Mama pewnie spodziewała się miękkiego siusiaka, a nie penisa we wzwodzie. O dziwo nie cofnęła ręki ani tego nie skomentowała. O Jeju! Trzymała ją nieruchomo. Gdyby ją lekko ruszyła. Odrobinkę. Kilka razy. Och, zalał bym chyba całą łazienkę spermą.