1. Wydymał żonę własnego brata


    Data: 29.03.2020, Kategorie: Klasycznie Autor: Fajfuseks, Źródło: Fikumiku

    ... oburzyła się - Spokojnie kochanie, na te dwa dni nie potrzebujesz więcej ubrań, a bieliznę możesz przecież kupić w sklepie niedaleko. Powiedziałbym ci wcześniej, że planuję tu zostać, ale sam dopiero niedawno na to wpadłem. - Dobrze już, dobrze, zostańmy. Marcin miał swój potajemny powód, dla którego chciał zostać na weekend u rodziny. Chodziło o to, że w sobotę na cały dzień musiał wyjechać w delegację, a wrócić miał dopiero w niedzielę. Gdyby jego żona została w tym czasie sama w domu, to bał się, iż mogłaby z nudów pójść sama na jakąś imprezę albo coś w tym stylu, gdzie mógłby ją poderwać jakiś obcy typ. Tak wiedział, że żona cały dzień spędzi z jego rodziną, która jej przypilnuje, zapewni towarzystwo i jakieś rozrywki. Paulina, gdy dowiedziała się, że następnego dnia ma zostać sama u rodziny męża, była na niego zła. Nie wiedziała, co ma z nimi robić, nie znała ich na tyle by miała sama spędzać z nimi czas. Co innego jak był też Marcin, wtedy było wiadomo, że ona jest z nim i dlatego tu siedzi, ale bez niego? No trudno, już się zgodziła i będzie musiała wytrzymać. Głupio by wyglądało, jakby teraz powiedziała, że skoro Marcin nie zostaje, to ona też nie. Była tylko na niego wściekła o to, że wcześniej z nią nic nie uzgodnił. Matka Marcina również była zawiedziona, że syn wyjeżdża i nie spędzi z nim tych paru dni, ale z chęcią zgodziła się gościć Paulinę. Zawsze była to okazja, by lepiej poznać żonę swojego syna. W sobotę Sebastian z samego rana włączył komputer i ...
    ... uruchomił swoją ulubioną grę wyścigową. Zawsze cały ten dzień poświęcał na rozrywkę w postaci oglądania filmów i grania na komputerze. Po ciężkim tygodniu musiał w taki sposób odreagować. Jego bratowa krzątała się po domu i nie wiedziała co ma ze sobą zrobić, więc matka wzięła ją i córkę i poszły na zakupy. Chodząc po sklepach kobiety nagadały się ze sobą za wszystkie czasy, więc po powrocie Paulina postanowiła zajrzeć do Sebastiana, by pogawędzić też trochę ze szwagrem. Zapukała do jego pokoju. - Proszę – krzyknął Sebastian. Dziewczyna weszła do pokoju. Sebastian odwrócił się by sprawdzić, kto go nachodzi. Na jej widok jak zwykle aż zaparło mu dech. Samochód, którym kierował rozbił się i wyprzedzili go rywale. - Cześć szwagier – zagadnęła. - Cześć – odpowiedział. - Co robisz? - Gram. - A w co? - W wyścigówkę. Kurde, właśnie się rozbiłem. Paulina podeszła do biurka i stanęła nad Sebastianem. Spojrzała na monitor. Bokiem pośladka otarła się o łokieć chłopaka, co spowodowało kolejny wypadek. Sebastian teraz już w ogóle nie mógł kierować, bo cały czas zezował na nogi dziewczyny. Miała na sobie zieloną, letnią sukienkę, podobną do tej co nosiła poprzedniego dnia, różniła się chyba tylko kolorem. Był to dzisiejszy zakup Pauliny. Zauważyła, że chłopak patrzy się na nią kątem oka, więc spytała: - Ładną sukienkę sobie kupiłam? - Tak, ładna. - Twoja siostra mi pomagała wybrać. Będzie dobra na lato, bo jest cieniutka. Zobacz. Wzięła dłoń Sebastiana i położyła ją na sukience, na części ...
«1234...»