1. Szantaz p. Dyrektor


    Data: 27.05.2020, Kategorie: Zdrada Autor: Xam Zam

    - Nie możemy - wyjąknęła z trudem - nie w biurze...
    
    - To tylko podkręca atmosferę, nie sądzisz? - zapytał ją, uśmiechając się szarmancko, po czym wrócił do całowania jej delikatnie po szyi.
    
    - Jestem Twoją przełożoną, jeżeli ktoś nas zobaczy wyrzucą mnie! - odpowiedziała podniesionym głosem. Romansując ze zwykłym stażystą ryzykowała przecież utratę posady dyrektora w tak wygodniej dla niej firmie ubezpieczeniowej.
    
    - Daj spokój, Agnieszka, wszyscy już dawno wyszli z biura, jesteśmy tu sami - rzekł cicho, coraz intensywniej wodząc po jej ciele swoimi rękoma.
    
    Chciała zaprotestować, ale z każdą sekundą coraz bardziej drżała pod napływem jego pocałunków, ulegając już kompletnie w chwili, gdy poczuła jego dłoń, powoli zmierzającą na jej gorące i mokre łono.
    
    - Ale to już ostatni raz, gdy robimy to tutaj - rzuciła nieszczerze, głosem pełnym podniecenia, po czym oddała się w pełni rozkoszy.
    
    Zdradzała swojego męża już od trzech miesięcy. Czuła się niedoceniana przez niego. Jako 38-letnia matka dwójki dzieci też miała swoje potrzeby, których jej mąż nie był w stanie ani zrozumieć ani spełnić. Może to właśnie dlatego uległa romansowi z młodszym o 13 lat stażystą? A może to przez napięcie spowodowane robieniem tego w miejscu pracy? To nieważne, liczyło się tylko to, że wreszcie czuła się prawdziwą kobietą. Żyła prawdziwą sielanką. Do czasu...
    
    - Przyszła jakaś koperta do Pani na adres firmy - rozbrzmiał głos sekretarki.
    
    - Połóż go na biurku - odpowiedziała ...
    ... Agnieszka, nie wychylając głowy zza monitora.
    
    Gdy przyszło wreszcie do otwierania koperty, całkiem sporej zresztą, Agnieszka lekko się zdziwiła, bo na żadnej nie było nadawcy. Zaczęła ją bardzo ostrożnie otwierać. To, co znalazła w środku wprawiło ją w osłupienie. Zdjęcia. Dużo zdjęć - jej i jej kochanka w trakcie stosunku w biurze, wszystkie robione z budynku naprzeciwko. Sparaliżowało ją. Myślała, że żaluzje były zaciągnięte. Z wciąż telepiącymi się rękami oglądała coraz to kolejne zdjęcia, gdy nagle na końcu znalazła małą kartkę.
    
    "Jeżeli Twoja kariera i rodzina są dla Ciebie jakkolwiek ważne to zadzwoń na XXX-XXX-XXX o 20."
    
    Nie mogła w to uwierzyć. Wciąż liczyła, że to tylko zły sen, z którego nie mogła się obudzić. Minuty mijały, a ona siedziała wpatrzona w białą kartkę od osoby, która może w ciągu chwili zniszczyć jej życie. Przez cały dzień nie mogła się już na niczym skupić. Została po godzinach w biurze. Równo o 20 wzięła telefon i wpisała numer.
    
    - Halo? - odezwał się głos w słuchawce.
    
    - Kim jesteś? - zapytała chwiejącym się głosem - Skąd masz moje zdjęcia?
    
    - To nieważne - odpowiedział już bardziej zdecydowanym tonem rozmówca - Liczy się to, że mam tego więcej. I nie są to tylko zdjęcia.
    
    - Ile chcesz!? - Krzyknęła do słuchawki
    
    - Nie wszystko można załatwić pieniędzmi.
    
    - Dam Ci 15 000 złotych, jeżeli się tego pozbędziesz - odpowiedziała, nie zważając na wcześniejsze słowa rozmówcy.
    
    - Czekaj jutro w uliczce obok Twojej firmy o 20. Sama! - odparł ...
«1234»