1. Mama mojej znajomej cz.7- rozstanie


    Data: 31.05.2020, Autor: iamnaughty1990

    Poziom podniecenia narastał stopniowo bardziej przejmowałem się tym co może wydarzyć się za chwilę.
    
    - Jest jeszcze czas aby się wycofać- wołało moje lepsze ja.
    
    - Przecież o tym marzyłeś, chciałeś spróbować jej ciała- wtrącało się to moje gorsze ja.
    
    Moja gorsza strona siebie wygrała w końcu ciekawość to pierwszy stopień do piekła i tą drogę właśnie wybrałem.
    
    Nagle na plecach poczułem jej rozpalone ciało, przytuliła się obejmując mnie rękoma w pasie. Kiedy przez moje nozdrza rozniósł się zapach deep red natychmiast przebiegł mnie dreszcz.
    
    - Rozluźnij się. Zaufaj mi- słyszałem słodki szept.
    
    Trudno się skoncentrować i nie być spiętym kiedy pierwszy raz masz okazję na seks ze starszą o kilkanaście lat kobietą. Myślę, że wielu mężczyzn marzyło o takiej chwili kiedy po raz pierwszy mieli kontakt ze stronami dla dorosłych. Największą przyjemność sprawiała mi właśnie ta bliskość, coś czego brakowało mi od dawna.
    
    Obróciłem się w jej kierunku, nasze oczy spotkały się po chwili dając sobie nawzajem do zrozumienia, że jesteśmy gotowi na następny krok. Nie pytając o zgodę, nie zważając na maniery zabrałem z jej ust pocałunek, który smakował jak to legendarne jabłko. Niby zakazany owoc, coś czego nie powinieneś spróbować ale coś cię skusiło i zrobiłeś to łamiąc wszelkie zakazy. Powinienem czuć się pewniej pozwalając sobie na taki ruch ale moje nogi nadal były jakby z betonu.
    
    Jej pośladki zapierające się o moje podbrzusze może nie wyglądały jak tyłeczek Michelle ...
    ... Lewin ale wyraźnie wypełniały czerwoną sukienkę, która swym kolorem oznajmiała jej pragnienie zakochania się po trudnym związku. Przeczesałem jej włosy zbliżając usta do jej uszu muskając delikatnie za nimi. Na ten gest odchyliła głowę do góry sycząc zadziornie. Zrobiłem to samo za drugim uchem, jej ręce zacisnęły się na moich biodrach. Chwyciłem ją za ramiona i obróciłem przodem do siebie. Jej oczy błyszczały, warga przygryziona przez zęby a włosy spuszczone na ramiona. Przeniosłem ręce nad jej biust zatrzymując się na moment oczekując na pozwolenie. Tak, przeniosła je swoim rękoma pozwalając złapać za piersi rozmiaru D. Natychmiast wróciłem do sytuacji w lesie. Marta nie dostała takiego biustu w genach ale były znacznie większe niż kiedyś więc może dogoni swoją rodzicielkę. Rozpinałem guzik za guzikiem dopiero przy trzecim dostrzegłem różowy biustonosz. Zamek na plecach rozpięła sama a ja pozwoliłem sobie opuścić sukienkę do jej bioder. Teraz miałem przed oczami jej wspaniały biust w całej okazałości, stanik obróciłem do tyłu aby łatwo go rozpiąć. Powąchałem go i zrzuciłem na podłogę. Na ten widok uśmiechnęła się lekko w kącikach ust pojawiły się urocze zmarszczki. Wróciłem wzrokiem na jej tors pod lewą piersią miała pieprzyk, który w moim mniemaniu dodawał im uroku. Człowiek naoglądał się tych sztucznych cycków w internecie więc taki widok to miłe zaskoczenie dla oczu. Położyłem dłoń między nimi przenosząc jej szalone bicie serca na swoje ciało, czułem te wibracje jej ...
«1234...7»